Marek Isański: W NSA rozprawa w 1 minutę

NSA to odpowiednik sądu najwyższego w sprawach podatkowych. To ostatnia instancja. Wyroki mają/muszą być wydawane z rozwagą i po przeprowadzeniu rozprawy. Sąd przede wszystkim rozpoznaje sprawę na rozprawie a nie na naradzie przed rozprawą. Rzetelność rozpraw sądowych przed sądami najwyższej instancji tak jak i jakość tych orzeczeń budują albo niszczą Rzeczpospolitą.

Publikacja: 13.10.2023 19:02

Marek Isański: W NSA rozprawa w 1 minutę

Foto: rp.pl / Paweł Rochowicz

Rozprawa składa się z kilku elementów, których nie można pomijać. Musi trwać co najmniej 10 minut. Krócej się nie da. Sąd sprawdza i protokołuje obecność. Sędzia sprawozdawca składa sprawozdanie z przebiegu postępowania i przedstawia zarzuty skargi. Zrezygnować ze sprawozdania można tylko za zgodą skarżącego, nigdy za zgodą pozostałych sędziów. Pominięcie jakiegokolwiek elementu powoduje rażące naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji dającego każdemu prawo do jawnego rozpatrzenia jego sprawy przez sprawiedliwy, niezależny i niezawisły sąd. Więc sąd nie rozpoznaje sprawy na naradach, bo one nie są jawne.

W dniu 10.10.2023r. na godz. 9.00 wyznaczona była rozprawa II FSK 496/21 w sprawie skargi kasacyjnej złożonej przez obywatela, który nie zgadzał się z nałożonym na niego podatkiem. Oczywiście podatnik miał rację, ale to co się wydarzyło na sali sądowej jest tak bulwersujące, że drugorzędne znaczenie ma to, że sąd oddalił jego słuszną skargę.

Czytaj więcej

Marek Isański: Kiedy NSA zacznie stosować Konstytucję

Przegrał bowiem z tego powodu, że sędziowie w takich samych sprawach mylili się przez lata. Czym skrzywdzili ponad 18 tysięcy polskich rodzin i po zauważeniu własnego błędu sądy dokonują wręcz zadziwiających wykładni prostych przepisów - min dotyczących wznowienia postępowania - aby uniemożliwić doprowadzenie do stanu zgodnego z prawem. Aby państwo nie oddało tego co wskutek błędów sądu ukradło obywatelom.

Istotne jest to jak sędziowie NSA potraktowali prawo obywatela do sądu, do rozpatrzenia jego sprawy przez właściwy sąd.

Fundacja Praw Podatnika w porozumieniu z pełnomocnikiem obywatela, bo przed NSA obowiązuje przymus adwokacki, ustaliła, że na rozprawę nie przyjedzie pełnomocnik, bo obywatela nie stać na poniesienie kosztów z tym związanych. Na rozprawie stawi się przedstawiciel FPP i złoży wniosek o dopuszczenie jej do udziału w postępowaniu na prawach strony. Po czym przedstawi uzupełniające uzasadnienie skargi kasacyjnej.

Z powodu obchodów tzw. miesięcznicy, które spowodowały gigantyczne korki w centrum Warszawy, przedstawiciel FPP był pod salą o godzinie 9.02 i na sali nie świeciło się jeszcze światło, czyli nie było jeszcze składu orzekającego. Myśląc, że te korki to powód opóźnienia rozprawy, zostawił torbę i poszedł do toalety. Nie było go – z zegarkiem w ręku – dosłownie 2 minuty. Gdy wrócił to na sali świeciło się światło, więc wszedł. Zdążył powiedzieć: dzień dobry. Nie zdążył przeprosić za spóźnienie, bo przewodniczący składu sędzia Tomasz Zborzyński przerwał mu w pół słowa i zażądał opuszczenia sali mówiąc, że jest przerwa(….)

Czytaj więcej

Marek Isański: NSA obraża obywateli zamiast ich przeprosić

Oczywiście przedstawiciel FPP wyszedł i po kilku minutach został ogłoszony wyrok.

Samo czytanie sentencji wyroku zajęło przewodniczącemu Zborzyńskiemu więcej niż 2 minuty. Nie było więc absolutnie możliwe aby odbyła się jakakolwiek rozprawa. Nie było rozprawy a sąd wydał wyrok (!)

Przedstawiciel FPP zawnioskował do przewodniczącego o odnotowanie w protokole z rozprawy oświadczenia dotyczącego kwestii czasowych. Na co przewodniczący Zborzyński podnosząc głos i strasząc wyprowadzeniem przedstawiciela FPP z sali kazał ją opuścić mówiąc, że rozprawa jest zamknięta.

W tych okolicznościach FPP za konieczne uznała złożenie wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec przewodniczącego Zborzyńskiego, bo on odpowiada za rzetelne przeprowadzenie rozprawy. To co się wydarzyło to nie tylko rażące naruszenie prawa ale również rażące naruszenie godności sędziego RP.

Rozprawa składa się z kilku elementów, których nie można pomijać. Musi trwać co najmniej 10 minut. Krócej się nie da. Sąd sprawdza i protokołuje obecność. Sędzia sprawozdawca składa sprawozdanie z przebiegu postępowania i przedstawia zarzuty skargi. Zrezygnować ze sprawozdania można tylko za zgodą skarżącego, nigdy za zgodą pozostałych sędziów. Pominięcie jakiegokolwiek elementu powoduje rażące naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji dającego każdemu prawo do jawnego rozpatrzenia jego sprawy przez sprawiedliwy, niezależny i niezawisły sąd. Więc sąd nie rozpoznaje sprawy na naradach, bo one nie są jawne.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Paweł Rochowicz: Gospodarka w sądach, głupcze!
Opinie Prawne
Marek Isański: Inaczej o wyroku NSA w sprawie „wyborów kopertowych”
Opinie Prawne
Ewa Łętowska o sprawie Romanowskiego. Mieszanie prawa z polityką
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Dzieci giną, czekając na odpowiednie standardy
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Opinie Prawne
Mikołaj Kozak: „Kompromitacja” prokuratury? Romanowskiemu się „upiekło”?