Reklama

Szwedzka lekcja

Czytałem niedawno książkę o życiu w Szwecji. Niemiecka dziennikarka przyjeżdża tam z rodziną i zostaje na stałe. Po latach opisuje obyczaje i prawa, tak dla niej na początku egzotyczne.

Publikacja: 15.01.2014 02:00

Tomasz Pietryga

Tomasz Pietryga

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Ciekawa jest historia jezior. Szwecja ma ich tysiące, a każdy Szwed po nich żegluje, zimą zaś jeździ na łyżwach. To sport masowy – niestety, są i ofiary. Co roku po załamaniu się pokrywy lodowej wiele osób traci życie. Z roku na rok jest ich jednak coraz mniej.

Niemka opisuje, jak pewnego dnia wyglądała przez okno z widokiem na jezioro i zobaczyła szkolny autobus. Najpierw dwóch ludzi z piłą motorową energicznie wycięło przerębel w grubym lodzie, po czym z autobusu gęsiego zaczęły wychodzić dzieci i jedno po drugim wskakiwały do przerębli. Po wyjściu z lodowatej wody, owinięte kocami, szybko wracały do pojazdu.

Każde dziecko miało na sobie odpowiedni strój, który chronił je od nieprzyjemnego kontaktu z wodą, a na szyi zawieszony gwizdek i specjalny haczyk. Gdy już były w przerębli, gwiżdżąc niemiłosiernie, same za pomocą haczyka próbowały się uwolnić ze śmiertelnej pułapki.

Tak właśnie państwo szwedzkie uczy od najmłodszych lat swoich obywateli, jak obcować z niebezpiecznym żywiołem, żeby nie ryzykować życia swojego ani innych. Nauka ta przynosi doskonałe efekty, ponieważ liczba utonięć pod krą ciągle spada.

To potęga mądrej, przemyślanej edukacji, która przynosi plon po latach.

Reklama
Reklama

W Polsce trwa właśnie gorąca dyskusja o zmianach w prawie karnym, wywołana tragedią w Kamieniu Pomorskim. Kurs obrany przez rząd jest już tradycyjny: karać, zaostrzać – i problem się jakoś rozwiąże.

Surowsze sankcje, utrata na dłużej prawa jazdy, bezwzględne więzienie, alkomat w każdym samochodzie itp. Wygląda na to, że premiera mocno zaskoczyła tragedia w Kamieniu Pomorskim, bo zwołując spotkanie ze swoimi ministrami, szybko zarządził giełdę pomysłów, które można przedstawić opinii publicznej jako antidotum na niebezpieczne zjawisko, które właśnie się ujawniło.

Wyszło zatem jak zwykle. Problem w tym, że te pomysły będą teraz wprowadzane w życie. Niestety, przygotowane ad hoc, pod publiczkę, bez rzeczywistej analizy skutków niczego pewnie nie rozwiążą. I za jakiś czas pewnie dojdzie do podobnej, głośnej tragedii na drodze – powróci wtedy populistyczna dyskusja nad potrzebą jeszcze większego zaostrzenia prawa karnego wobec pijanych.

W tym kontekście szwedzka historia wydała mi się bardzo pouczająca. W Polsce alkohol jest od lat problemem społecznym, a jazda po pijanemu jest tego pochodną i nawet najsurowsze kary ani alkomat w każdym samochodzie pewnie jej nie zlikwidują.

Może zatem, zamiast zaostrzać prawo, warto wziąć przykład ze Szwecji, w której od najmłodszych lat wpaja się dzieciom, aby nie stąpały po cienkim lodzie. W tym numerze polecam publikację prof. Małolepszego, który świetnie definiuje problem pijanych kierowców na polskich drogach i zupełnie inaczej niż nasi politycy widzi drogę do jego rozwiązania.

Zapraszam do lektury i zachęcam do dyskusji nad poruszanymi w „Rzeczy o Prawie" problemami na naszym portalu rp.pl.

Ciekawa jest historia jezior. Szwecja ma ich tysiące, a każdy Szwed po nich żegluje, zimą zaś jeździ na łyżwach. To sport masowy – niestety, są i ofiary. Co roku po załamaniu się pokrywy lodowej wiele osób traci życie. Z roku na rok jest ich jednak coraz mniej.

Niemka opisuje, jak pewnego dnia wyglądała przez okno z widokiem na jezioro i zobaczyła szkolny autobus. Najpierw dwóch ludzi z piłą motorową energicznie wycięło przerębel w grubym lodzie, po czym z autobusu gęsiego zaczęły wychodzić dzieci i jedno po drugim wskakiwały do przerębli. Po wyjściu z lodowatej wody, owinięte kocami, szybko wracały do pojazdu.

Reklama
Opinie Prawne
Jarosław Gwizdak: Za młodzi (nie tylko na Heroda)
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Opinie Prawne
Michał Góra: Czy NRA ma rację, zakazując łączenia statusu aplikanta i asystenta sędziego?
Opinie Prawne
Paweł Rochowicz: Lekcja historii i sejmowej matematyki
Opinie Prawne
Rafał Kowalski: Czy nadchodzi podatkowa odwilż? Unijne deklaracje dają cień nadziei
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Opinie Prawne
NIS2: Czy UE wymusza nadregulację?
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama