Nie wiem czy fotoreporter PAP Tomasz Gzell i dziennikarz TV Republika Jan Pawlicki, których policja zatrzymała - pod zarzutem naruszenie miru domowego, kiedy relacjonowali okupację gmachu PKW przez osoby domagające się natychmiastowej dymisji członków PKW w związku z przedłużającym się obliczaniem wyników, wystąpią o zadośćuczynienie, warto zbadać jakie tą kwestią rządzą zasady.

Skutki niesłusznego zatrzymania uregulowane są w rozdziale 58 Kodeksu postępowania karanego, obok odszkodowanie za niesłuszne skazanie czy tymczasowe aresztowanie. Zgodnie z art. 552 § 4 Kpk. odszkodowanie (za szkody) i zadośćuczynienie (za krzywdę niemajątkową, taką np. jak stres) przysługuje również w wypadku „niewątpliwie niesłusznego" zatrzymania.

W uchwale z 23 maja 2006 r. (I KZP 5/06) Sąd Najwyższy wskazał, że przy ocenie kwestii niewątpliwie niesłusznego zatrzymania (w rozumieniu art. 552 § 4 kpk.) sąd powinien mieć na uwadze, czy zastosowanie tego środka przymusu nastąpiło z obrazą przepisów o zatrzymaniu, czy spowodowało ono dolegliwość, jakiej osoba zatrzymana nie powinna była doznać. Analiza tego zagadnienia winna uwzględniać przy tym całokształt okoliczności, w których doszło do zatrzymania, oraz orzeczenie kończącego postępowanie w sprawie, w której nastąpiło zatrzymanie. A przypomnijmy, że Sąd Rejonowy w Warszawie orzekł, że co dwaj dziennikarze są niewinni.

Adwokat Krzysztof Czyżewski wskazuje, że nawet krótkotrwałe bezprawne pozbawienie wolności człowieka wyrządza mu znaczną krzywdę, a w przypadku osób, które spotykają się z taką sytuacją po raz pierwszy – wielki stres i naturalny lęk, czasem szok, wywołują pierwsze godziny i dni więziennej izolacji, co winno znaleźć stosowne odzwierciedlenie w wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.

Dziennikarze mogliby także skorzystać z procesu cywilnego o ochronę dóbr osobistych, domagając się zadośćuczynienia ni8e za dolegliwości związane ściśle z zatrzymaniem - gdyż te reguluje prawa karne, ale np. za naruszenie wizerunku, dobrego imienia, zwłaszcza jako dziennikarzy, choćby przez to, że byli wielokrotnie pokazywani w mediach jako oskarżeni, także na ławie oskarżonych.

Zdaniem adwokata Jerzego Naumanna, nie mają tu jednak większych szans, gdyż prezentowani byli w kontekście całej sprawy zawirowania wokół PKW i postrzegani byli zapewne jako pozytywne postaci w całym tym zamieszaniu.