Reklama

Michał Szułdrzyński o Wawelu i Monice Olejnik

Nie zauważyłem, aby ci, którzy odsądzają dziś Kowala i Bielana od czci i wiary za spotkanie z dziennikarką TVN 24, krytykowali córkę prezydenta za kontakty z tą samą osobą w tym samym czasie – pisze publicysta "Rzeczpospolitej"
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Monika Olejnik nigdy nie była ulubienicą prawicowych publicystów, polityków czy blogerów. Krytykowano – i bardzo często była to krytyka uzasadniona – jej polityczną jednostronność i stronniczość przy prowadzeniu wywiadów.

Jednak reakcja prawicowej opinii publicznej na ujawnione w ostatni weekend rewelacje dotyczące wydarzeń tuż po śmierci Lecha Kaczyńskiego jest kuriozalna. Przypomnijmy: według napisanej przez dziennikarzy "Wprost" książki dzień po śmierci prezydenta pod Smoleńskiem kilku ówczesnych polityków PiS, m.in. Paweł Kowal i Adam Bielan, rozmawiało z Moniką Olejnik na temat miejsca pochówku pierwszej pary. To wówczas miał paść pomysł pogrzebu na Wawelu.  I choć bohaterowie tych wydarzeń różnią się w szczegółach, opisując samo wydarzenie, można podejrzewać, że takie spotkanie 11 kwietnia rzeczywiście miało miejsce i że wówczas narodziła się idea wawelskiego pochówku.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama