Partia Jarosława Kaczyńskiego poniosła porażkę mimo jednej z najlepszych kampanii w swojej dziesięcioletniej historii. Przekaz wyborczy przez dłuższy czas był jasny i spójny, pozwolił więc PiS w ostatnim miesiącu deptać po piętach Platformie Obywatelskiej. Nauczone poprzednimi doświadczeniami Prawo i Sprawiedliwość oparło tę kampanię – przynajmniej w pierwszej jej części – na emocjach pozytywnych: aspiracjach i ambicjach Polaków. PiS nie straszyło, nie mówiło, że chce walczyć z korupcją, układem, WSI czy współpracownikami SB itp.