„Dziwne. Nie wydaje ci się, że wyglądam starzej?” – śpiewa George Michael (przepraszam, ale muszę wtrącić: moja wielka muzyczna miłość) w „Older”. I dalej: „Przytrafiło mi się coś dobrego”.
Godzinę temu fryzjerka znalazła na mojej głowie pierwszy siwy włos. Choć zawsze się tego bałam, krzyknęłam zupełnie szczerze: „Super!”. Może dlatego, że kilka dni wcześniej usłyszałam w drogerii dziewczynę lat ok. 80 (prawa autorskie dla mojego znajomego z Łodzi, który tym słowem opisuje seniorki; nie muszę chyba wyjaśniać wydźwięku – jest pozytywny), która, wybierając kolor szminki, powiedziała do ekspedientki: „Lubię swój wiek”.