Co łączy najgorsze propagandowe wytwory telewizji niegdyś publicznej z tak ważnym dokumentem, od którego zależy również bezpieczeństwo Polski? TVP za rządów PiS miała właściwie jeden najważniejszy cel: głosić światu poglądy prezesa Jarosława Kaczyńskiego. To bodaj Robert Krasowski postawił tezę, że Kaczyński wcale nie marzył o wprowadzeniu prawdziwej dyktatury, on po prostu czuł się wielkim redaktorem naczelnym: chciał, aby całe państwo prezentowało jego punkt widzenia na otaczającą nas rzeczywistość. Resorty dyplomacji czy kultury nie miały być skuteczne, miały głosić światu poglądy prezesa. Polska miała stać się felietonem redaktora Kaczyńskiego.