O tym, jaka jest zdolność postrzegania zagrożeń i wyzwań dla UE oraz krajów członkowskich, pogląd daje coroczne Orędzie o Stanie Unii Europejskiej (SOTEU) wygłaszane przez przewodniczącą Komisji Europejskiej. Co w 2025 roku powiedziała Ursula von der Leyen? Był to długi katalog spraw ważnych dla KE, a także programów i projektów wybiegających daleko w przyszłość.
Rewizja priorytetów Unii Europejskiej. Bezpieczeństwo, jedność i solidarność powtarzane na wszystkie sposoby
Ważniejsza była jednak rewizja priorytetów, co dowodzi trzeźwości w ocenie realiów, z którymi mierzy się Wspólnota. Najważniejszym słowem w orędziu było powtarzane wielokrotnie „bezpieczeństwo”. Drugim była „jedność”, a trzecim „solidarność”. Ważne jest zwłaszcza to ostatnie, tym bardziej, że nie było słowem zawieszonym w próżni. Przede wszystkim dotyczyło solidarności z walczącą Ukrainą. I dlatego orędzie Ursuli von der Leyen z pewnością nie spodoba się w Moskwie. Przewodnicząca Komisji Europejskiej dała dowód, że nie ma żadnych złudzeń wobec aktywności, intencji czy złej woli Kremla. Wolność i niezależność Ukrainy leży w centrum uwagi państw UE, a Kijów może liczyć na różne formy wsparcia i nowe programy, nie tylko wspierające lokalny przemysł obronny, ale również wysiłek na rzecz odzyskania uprowadzonych przez Putina dzieci.
Czytaj więcej
Unia Europejska przy każdej okazji podkreśla swoją gospodarczą siłę, atrakcyjność swoich norm prawnych i moralnych oraz sprawczość swojej dyplomacj...
W kwestii wolności Ukrainy Ursula von der Leyen zapowiada pełne wsparcie i determinację, kolejny, 19. już pakiet sankcji przeciw Rosji i całkowite uniezależnienie Europy od „brudnych” rosyjskich surowców energetycznych. Wsparcie bezpieczeństwa Europy to również nowe instrumenty na rzecz przemysłu zbrojeniowego na kontynencie i miliardy na ochronę granic, zwłaszcza na wschodniej rubieży Wspólnoty.
Unia wspiera Palestynę. Sankcje na Izrael
Orędzie von der Leyen nie mogło się spodobać również w Jerozolimie. Przewodnicząca KE zapowiedziała nie tylko kolejne formy wsparcia dla Palestyny (m.in. środki na odbudowę Gazy), ale również realne sankcje dla Izraela, w szczególności wobec „ekstremistycznych ministrów izraelskiego rządu i brutalnych osadników”.
Ukryto też w jakimś stopniu trudny temat migracji. Wybrzmiał na koniec wystąpienia, ale z zastrzeżeniem, że musimy pracować nad nową formułą programu, który będzie „ludzki, ale nie naiwny”
Jeśli idzie o relacje z USA, szefowa Komisji zachowała daleko idącą powściągliwość. Stany Zjednoczone to wciąż główny partner handlowy Unii, a krytykowana przez wielu umowa handlowa stabilizuje relacje, które, choć niedoskonałe, są lepsze niż pełnoskalowa wojna celna z Ameryką Donalda Trumpa.
Co dalej z Zielonym Ładem? Zmiana podejścia do migrantów
Tyle z ważnych rzeczy na temat relacji zewnętrznych Unii; reszta wystąpienia poświęcona była rozwojowi i formule, którą można nazwać zrównoważonym rozwojem Wspólnoty. A więc prócz inwestycji w obronność, również działania na rzecz europejskiej suwerenności technologicznej, taniej energii (głównie przez rozwój OZE), ograniczenie emisyjności, poprawienia standardów rynku pracy, mieszkalnictwa, wzmocnienie konkurencyjności, wspólne inwestycje w AI. Ale też – co ważne – większe fundusze na wspólne projekty z sektorem prywatnym oraz wsparcie dla tradycyjnych, profesjonalnych mediów. Co ciekawe, program Zielonego Ładu, choć pojawił się w przemówieniu von der Leyen, był wspomniany niemal na samym końcu. Jako priorytet stracił więc – przynajmniej retorycznie – swoje znaczenie. Ukryto też w jakimś stopniu trudny temat migracji. Wybrzmiał na koniec wystąpienia, ale z zastrzeżeniem, że musimy pracować nad nową formułą programu, który będzie „ludzki, ale nie naiwny”.
Jak podsumować tegoroczne SOTEU przewodniczącej Ursuli von der Leyen? Bez wątpienia wybija się kurs na samodzielność i bezpieczeństwo Europy. Zostaną na to przeznaczone nowe środki. I można mieć nadzieję, że nie będą to środki zmarnowane. Drugi priorytet to solidarność partnerów i wzmocnienie polityczne Europy. A o to w świetle politycznych realiów na kontynencie będzie dużo trudniej.