Były premier Włoch i były szef Banku Europejskiego, Mario Draghi stwierdził niedawno: „Przez lata Unia Europejska wierzyła, że jej wymiar gospodarczy, z 450 milionami konsumentów, sam w sobie zapewni geopolityczną potęgę i wpływy w międzynarodowych stosunkach handlowych. Ten rok zostanie zapamiętany jako rok, w którym ta iluzja rozwiała się”.
Czytaj więcej
Umowa między UE a Stanami Zjednoczonymi jest porozumieniem, które ochrania nasze wartości, a jednocześnie wspiera nasze interesy. Zamyka pewien eta...
Czy Unia Europejska naprawdę jest słaba?
Draghi wskazał na niepowodzenie Europy w powstrzymaniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kapitulację wobec żądań Donalda Trumpa dotyczących rażąco nierównej umowy handlowej oraz niezdolność do skutecznej reakcji na technologiczne i gospodarcze wyzwania Chin. Draghi nie kwestionował wartości, na których zbudowano Unię Europejską – demokracji, pokoju, wolności, niepodległości, suwerenności, dobrobytu i sprawiedliwości – ale argumentował, że UE okazuje się niezdolna do obrony tych wartości.
Czy UE rzeczywiście jest tak słaba? Badania statystyczne, jak te prowadzone przez Uniwersytet Koreański w Seulu, tej słabości nie potwierdzają. Wręcz przeciwnie. Wynika z nich, że wielopłaszczyznowa potęga Europy jest porównywalna z potęgą Chin, a znacznie większa niż Rosji, pomimo względnej słabości militarnej UE. Powstaje więc pytanie, dlaczego UE działa poniżej swoich możliwości.
Potencjał militarny państw UE
Po pierwsze, potęga Unii jest głównie normatywna i gospodarcza, a świat ponownie wkroczył na drogę wojny, gdzie większe znaczenie ma siła militarna. Oczywiście sama armia nam bezpiecznego i dostatniego życia nie zapewni. Jednak w negocjacjach handlowych z Waszyngtonem trzeba było w wielu sprawach ustąpić, by Donald Trump nie zostawił nas na pastwę Rosji zwijając amerykański parasol obronny.
O jedności w UE można zapomnieć, ale jednak nikt z niej nie wychodzi
Po drugie, w państwach członkowskich UE kwitnie nacjonalizm i wiara w suwerenne państwo. Jak każde państwo stawia na swoje, to trudno do czegoś konkretnego się dogadać i jeszcze trudniej Europę w świecie reprezentować. Państwa z UE nie wychodzą, bo znają cenę, jaką płacą Brytyjczycy, lecz o jedności w ramach Unii można dziś zapomnieć i stąd paraliż UE w wielu podstawowych sprawach.
Czytaj więcej
Eksperci rosyjscy uważają, że Bruksela może już w ciągu roku zastąpić rosyjski gaz LNG ze Stanów Zjednoczonych. Dużo bardziej sceptyczni są anality...
W pojedynkę nie mamy szans w starciu z większymi drapieżnikami, więc coś trzeba zrobić. Na zachowania Trumpa czy Putina nie mamy wpływu. Możemy jednak stonować narodową megalomanię i zmusić rodzimych polityków do większej współpracy przy europejskim stole decyzyjnym.