Jedni odświętnie podkreślają znaczenie wielkiego zrywu wolności. Inni z uporem lepszej sprawy, podobnie jak w kwestii wybuchu powstania warszawskiego, twierdzą, że Solidarność to było głupie igranie z losem, a i tak o naszej przyszłości zadecydowali Reagan z Gorbaczowem.
Nic nie wskazuje na to, abyśmy lepiej zaczęli rozumieć sens wydarzeń Polskiego Sierpnia
Solidarność pozostaje wciąż zakopanym głęboko w naszej świadomości skarbem. Jules Michelet, francuski historyk z XIX w., twierdził, że narody potrzebują przynajmniej 40 lat, aby przetrawić i zrozumieć sens wielkich, przełomowych wydarzeń, które spotkały je w przeszłości. Jednak chociaż minęły już ponad cztery dekady, nic nie wskazuje na to, abyśmy lepiej zaczęli rozumieć sens wydarzeń Polskiego Sierpnia.
Czytaj więcej
Policja zatrzymała pięciu aktywistów grupy Ostatnie Pokolenie, którzy zdewastowali historyczną br...
Chcielibyśmy bardzo widzieć w Solidarności akt założycielski współczesnej Polski, ale wiemy, że tak nie jest i że te sprawy są jakąś trudną, czasami wręcz mroczną tajemnicą o źródłach naszej obecnej sytuacji. Nadal nie chcemy chyba tej tajemnicy zgłębić, choć przecież w Gdańsku stoi w trudach wybudowane wielkie Europejskie Centrum Solidarności, prezentujące spreparowany pod zagraniczne gusta przekaz o Solidarności.
Solidarność była autentycznym wyrazem zbiorowego przekonania, że Polacy mogą zbudować swój świat według własnych ambicji i wartości
Patrząc z perspektywy czasu wydaje mi się, że osobą, która najbardziej zbliżyła się do tej tajemnicy, była Jadwiga Staniszkis w swoich tekstach. Polska socjolog sama była świadkiem wydarzeń w Gdańsku i zetknęła się z prawdziwymi, autentycznymi ludźmi – robotnikami strajkującymi w stoczni. A potem była też świadkiem całego procesu transformacji w Polsce, który często tych prawdziwych ludzi dosłownie zniszczył i przemielił. Solidarność była autentycznym wyrazem zbiorowego przekonania, że Polacy mogą zbudować swój świat według własnych ambicji i wartości. Jednak tamto wielkie ludzkie poruszenie uległo dwóm potężnym siłom: wewnętrznemu postkomunizmowi i zewnętrznemu międzynarodowemu liberalizmowi.