Marek A. Cichocki

Marek A. Cichocki: Prawdziwa wojna rewiduje inne wojny

Rosyjska inwazja na Ukrainę, jej skala i okrucieństwo są szokiem dla Europy. I coraz częściej zmuszają do rozliczeń z polityką ostatnich dwóch dekad i pytań o odpowiedzialność za stopień infiltracji Europy przez Kreml i uzależnienia się od Rosji.

Marek A. Cichocki: Zaburzona autonomia

Europa staje się wypożyczalnią polityków odgrywających rolę usłużnych lobbystów amerykańskich, kremlowskich czy chińskich firm.

Marek A. Cichocki: Cicha rewolucja

Czy Europa może się zmienić w jedno federalne państwo?

Marek A. Cichocki: Zasada siły czy siła zasad

W optymistycznym scenariuszu Polskę w najbliższym czasie czeka los państwa frontowego, co będzie wymagać od nas ogromnych wysiłków, do których nie wiadomo, czy jesteśmy zdolni. Równie prawdopodobny jest gorszy scenariusz.

Marek A. Cichocki: Pamiętajmy o Białorusinach

Kryzys migracyjny na polskiej granicy wschodniej sprawił, że w naszej publicznej debacie i w polityce argumenty etyczne, odwołujące się do humanitaryzmu oraz zwykłego ludzkiego współczucia, stanęły dla niektórych bezwzględnie na pierwszym miejscu.

Marek A. Cichocki: Iluzja końca historii

Europa nadal wierzy, że może się kierować etyką swych nadrzędnych przekonań, ignorując całkiem etykę odpowiedzialności.

Marek A. Cichocki: Życie bez śladu

Idea neutralności klimatycznej kryje w sobie wielki potencjał radykalizmu, który powinien niepokoić. Jeśli bowiem poprowadzić ją do końca, staje się po prostu rodzajem kolejnej utopii.

Marek A. Cichocki: Granice prawnej integracji

Władzy i wpływów unijnych instytucji nie da się tak łatwo ograniczyć.

Marek A. Cichocki: Źle rozumiany „suwerenizm”

Spór o sądy z Komisją Europejską pokazał, że zwolennicy suwerenności w Polsce nie najlepiej rozumieją logikę funkcjonowania ponadnarodowej struktury, jaką jest Unia. A przecież Polska i jej instytucje w tej strukturze działają, więc niezrozumienie logiki rzeczywistości, do której się należy, musi przynieść złe efekty.

Cichocki: Polityczna dwubiegunowość

Przez ostatnie trzy dekady demokracji ukształtowały się w Polsce wyraźne dwie partie, a raczej dwa wielkie główne stronnictwa. Ich istnienie i wzajemne blokowanie się daje wreszcie Polakom możliwość dokonywania realnych wyborów.