Tak naprawdę to trochę dziwię się przeciwnikom Donalda Tuska, że
dali się ograć w sprawie strategii migracyjnej jak dzieci. Bowiem
oczywiste (przynajmniej dla ekspertów) jest, że do grudnia 2024 r.
polski rząd ma obowiązek przedstawić w Brukseli plan wdrażania paktu na rzecz migracji i azylu. To zestaw rozporządzeń i dyrektyw,
które opisują nowe reguły ochrony granicy, przyjmowania wniosków
o azyl czy zapobiegania nadużyciom na tym tle. Nie zawieszają też
prawa do azylu. Natomiast na nowo określają procedury z tym
związane. I tego właśnie dotyczyła czysto wiecowa zapowiedź
premiera o ograniczaniu prawa do azylu, na której skupili uwagę
zarówno jego protagoniści w koalicji, jak i antagoniści z
wyjątkowo dzielnym w Sejmie prezydentem Andrzejem Dudą.