Mariusz Cieślik: Rząd Donalda Tuska będzie wolał niszczyć niż tworzyć

Nie wszystkie decyzje ministra Glińskiego były trafne. Ale większość powołanych przez niego instytucji działa z pożytkiem dla polskiej kultury. Jednak nowy rząd zamierza przede wszystkim burzyć i rozliczać. A to wszystko ze szkodą dla instytucji.

Publikacja: 24.11.2023 03:00

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Wygląda na to, że plan polityczny przyszłego rządu opiera się na rozliczaniu i likwidowaniu. Ćwiczyliśmy to już zresztą za PiS-u, który rozliczał Donalda Tuska przez osiem lat. I wiemy, jak to się dla nich skończyło. Mogę się już dziś założyć, że rozliczenia skończą się tak jak po pierwszych rządach PiS-u i drugiej kadencji Platformy. Miały być więzienia i Trybunał Stanu, a w efekcie jedyną poważną sprawę odkryli Ukraińcy, aresztując Sławomira Nowaka. Ale zostawmy igrzyska tym, którzy je lubią. I tym, którym wydaje się, że to prawdziwa polityka. Bo są przecież sprawy ważniejsze: takie jak kultura.

Spośród kilku rzeczy, które PiS-owi w czasie dwóch kadencji się udały, na jednym z najważniejszych miejsc postawiłbym ponaddwukrotne zwiększenie nakładów na kulturę. Nawet człowiek tak niechętny obecnemu rządowi jak Jakub Majmurek z „Krytyki Politycznej”, przyznał, że ustępujący gabinet potraktował „zobowiązania państwa wobec kultury najbardziej poważnie” ze wszystkich. Zresztą akurat jego to zmartwiło, choć w sumie powinno cieszyć.

Czytaj więcej

Piotr Gliński w ostatniej chwili dzieli stanowiska w instytucjach kultury

Nie trzeba od razu zgadzać się z tym, co PiS robi, żeby docenić znaczenie inwestycji w kulturę. Rządy się zmieniają, instytucje pozostają. A tych w czasach, kiedy ministerstwem rządził Piotr Gliński, powstało całkiem sporo. Wiele innych zostało dofinansowanych. Zresztą, choć ze współczesnością bywało różnie, to w dziedzinach związanych z przeszłością (muzealnictwo i ochrona zabytków) sporo się za czasów Glińskiego udało. Dlatego muszą niepokoić takie wypowiedzi jak ta z wywiadu Michała Kamińskiego w Onecie. Wicemarszałek Senatu uznał Instytut Muzyki i Tańca za instytucję, którą PiS-owcy „se powołali”, żeby brać pieniądze. I jasno zasugerował, że trzeba zrobić z tym porządek. Były minister kultury za rządów Platformy Bogdan Zdrojewski musiał się tą zapowiedzią mocno zdziwić. Bo kiedy w 2010 roku tworzył Instytut Muzyki i Tańca, wszyscy tej inicjatywie przyklasnęli. Tymczasem dziś okazuje się, że chodziło o PiS-owskie synekury.

Czytaj więcej

Nie będzie Instytutu w Otwocku? Wycofali się radni PiS

Nie twierdzę, że wszystkie decyzje ministra Glińskiego były trafne, tak samo jak jego poprzednika. Ale większość powołanych przez nich instytucji działa z pożytkiem dla polskiej kultury. Oczywiście likwidować i rozliczać jest łatwiej, niż coś tworzyć. Ale w ten sposób nie da się kierować państwem. A może jednak się da?

Wygląda na to, że plan polityczny przyszłego rządu opiera się na rozliczaniu i likwidowaniu. Ćwiczyliśmy to już zresztą za PiS-u, który rozliczał Donalda Tuska przez osiem lat. I wiemy, jak to się dla nich skończyło. Mogę się już dziś założyć, że rozliczenia skończą się tak jak po pierwszych rządach PiS-u i drugiej kadencji Platformy. Miały być więzienia i Trybunał Stanu, a w efekcie jedyną poważną sprawę odkryli Ukraińcy, aresztując Sławomira Nowaka. Ale zostawmy igrzyska tym, którzy je lubią. I tym, którym wydaje się, że to prawdziwa polityka. Bo są przecież sprawy ważniejsze: takie jak kultura.

Opinie polityczno - społeczne
Daria Chibner: Dlaczego kobiety nie chcą rozmawiać o prawach mężczyzn?
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Opinie polityczno - społeczne
Michał Szułdrzyński: Gorzka pigułka wyborcza
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Czy szczyt klimatyczny w Warszawie coś zmieni? Popatrz w PESEL i się wesel!
felietony
Marek A. Cichocki: Unijna gra. Czy potrafimy być bezwzględni?
Opinie polityczno - społeczne
Jacek Pałkiewicz na Dzień Ziemi: Pół wieku ekologicznych złudzeń