Mająca się rozpocząć dziś o godz. 20 sesja nadzwyczajna miasta Otwock na której radni mieli głosować umowę między ministrem kultury a prezydentem miasta o wspólnym prowadzeniu Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego nie odbędzie się. Radni dostali informację SMS-em, że powodem jest brak kworum. - Potwierdzam tą informację - mówi „Rzeczpospolitej” wiceprzewodniczący Rady Arkadiusz Krzyżanowski (PO). Wszystko działo się, kiedy w urzędzie prace toczyła komisja budżetu, na której pojawił się sam prof. Jan Żaryn, dyrektor Instytutu im. Dmowskiego. 

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że radni PiS postanowili nie przychodzić na sesję bo wiedzieli że głosowanie w sprawie umowy przegrają. Dlaczego? - Mieli tylko 9 radnych z PiS bo dziesiąty - był chory. My, czyli PO i niezależni - mieliśmy 10 - zdradza nam jeden z radnych.

Czytaj więcej

Instytut im. Dmowskiego czyli przechowalnia patriotów w Otwocku

PiS w ostatniej chwili przed utratą władzy chciał „przerzucić” Instytut im. Dmowskiego do gminy Otwock by uratować go przed likwidacją. I zagwarantować sobie z budżetu państwa 100 mln przez dekadę.

Otwock, w byłym budynku po przedwojennym sądzie przy ul. Czaplickiego 7 miałby filię Instytutu, którego koszt adaptacji i remontu w całości pokryje minister kultury (3,5 mln zł). 

Najistotniejszy punkt, obok gwarancji pieniędzy, dotyczy powoływania i odwoływania dyrektora Instytutu (jest nim obecnie prof. Jan Żaryn, były senator PiS) oraz likwidacji jednostki wyłącznie za „zgodą miasta” - głosi zapis w umowie. 

Miasto przekonywało, że umowa z ministerstwem ma na celu wyłącznie uratowanie zabytkowego i zniszczonego budynku przy ul. Czaplickiego.