Reklama

Jacek Nizinkiewicz: Jarosław Kaczyński uwierzył w zwycięstwo Donalda Tuska

Prezes PiS, wchodząc do rządu, będzie chciał ściągnąć odpowiedzialność z premiera za ewentualne przegrane wybory. W partii nastroje nie dopisują.
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk na spotkaniu z mieszkańcami Jeleniej Góry

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk na spotkaniu z mieszkańcami Jeleniej Góry

Foto: PAP/Tomasz Golla

Sytuacja nie wygląda ani dobrze, ani poważnie. Jarosław Kaczyński wrócił do rządu, z którego przed rokiem odszedł, żeby przygotować partię przed wyborami, po to, żeby teraz wzmocnić Mateusza Morawieckiego. Już samo to, że premier potrzebuje wsparcia, pokazuje, jak słaba jest jego pozycja i jak duże są podziały są w „zjednoczonej” Prawicy. Rezygnacja pozostałych wicepremierów potwierdza tezę o rosnących sporach w obozie władzy. Podobnie jak dymisja Tomasza Poręby z funkcji szefa sztabu. Morawiecki chciał mieć większy wpływ na kampanię i teraz będzie ją miał. Prezes zapewnił mu partyjną bezkarność.

W razie możliwej porażki wyborczej PiS to premier, będący twarzą kampanii, musiałby położyć głowę za przegraną. Wejście Kaczyńskiego do rządu ma na celu ochronę Morawieckiego nie tylko przed podziałami przed wyborami, ale również po. Kaczyński bierze pełną odpowiedzialność za kampanię wyborczą. Prezesa PiS nikt za przegraną sądzić w partii nie będzie, bo każdy pamięta, jak politycznie skończyli Ludwik Dorn, Kazimierz Ujazdowski, Joanna Kluzik-Rostowska i wielu innych. Bez względu na wyborczy wynik Morawiecki może czuć się w partii bezpieczny, Kaczyński będzie jego piorunochronem. Prezes go potrzebuje. Morawiecki jest przyszłością PiS w oczach Kaczyńskiego i nie może go stracić po ewentualnych przegranych wyborach. A partii strach zagląda w oczy.

Joachim Brudziński nie jest gwarantem sukcesu PiS

PiS liczy, że w wakacje zresetuje kampanię. Zmiana szefa sztabu jest aktem desperacji, ale lepiej ją zrobić teraz niż tuż przed wyborami. PO zmieniała kandydatkę na prezydenta z Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na Rafała Trzaskowskiego, żeby uniknąć spektakularnej klęski. I uniknęli, ale i tak przegrali. Tu sytuacja jest bardziej złożona.

Czytaj więcej

Joachim Brudziński: Jarosław Kaczyński w rządzie po to, by Polacy przy urnach znów nam zaufali

Joachim Brudziński, który więcej czasu spędza w Brukseli niż w Polsce, nie jest gwarantem sukcesu wyborczego PiS. Nie rozliczył się z bycia jednoosobową agencją pracy dla swoich bliskich. Ale partię zna na wylot, partia jest jego i strukturalnie ma ją w małym palcu. Gorzej, że kolejne pomysły partii nie wypalają.

Reklama
Reklama

Karta PiS idzie źle. 800+, ul, komisja weryfikacyjna to propagandowe porażki. Referendum w sprawie uchodźców, jeśli się odbędzie, może wzmocnić Konfederację. PiS ma przeciwko sobie kobiety, które boją się w Polsce rodzić dzieci. Na marsze PO partia nie potrafi odpowiedzieć.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Dlaczego Jarosław Kaczyński musiał wrócić do rządu

Zwycięstwo zaczyna się w głowie. W PO uwierzyli w sukces, a Tusk pokazał wyborcom, że zmiana władzy jesienią jest możliwa. W PiS z kolei biorą pod uwagę przegraną, a Kaczyński za wszelką cenę będzie chciał ocalić Morawieckiego przed odpowiedzialnością za porażkę.

analizy
Michał Kolanko: Czy istnieje PiS poza Jarosławem Kaczyńskim?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Opinie polityczno - społeczne
Rusłan Szoszyn: Od potęgi wywiadu do tuby propagandy? Putin zmienił SWR w narzędzie dezinformacji
felietony
Jan Zielonka: Sprawczość za wszelką cenę
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Przeklęty los centrysty
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama