Reklama

Rusłan Szoszyn: Jak „mniejszy brat” wydeptał scieżkę „większemu bratu”

Niedługo gospodarz Kremla będzie musiał przetestować lojalność oligarchów, którzy próbują przeczekać wojnę. Czy obierze białoruski model gospodarczy?
Aleksander Łukaszenko (z lewej) zaprzyjaźnionych biznesmenów wpuścił jedynie do gastronomii, handlu,

Aleksander Łukaszenko (z lewej) zaprzyjaźnionych biznesmenów wpuścił jedynie do gastronomii, handlu, branży deweloperskiej i tytoniowej. W odróżnieniu od Rosji na Białorusi nigdy nie pojawiły się znane zachodnie supermarkety.

Foto: kremlin.ru

Najbogatsi Rosjanie w ubiegłym roku stracili niemal 100 mld dol. Wprowadzone z powodu agresji Kremla na Ukrainę przez Zachód sankcje codziennie zżerają ich ulokowany często za granicą kapitał. Część ich aktywów zamrożono, a spółki, którymi zarządzają, stają się coraz bardziej toksyczne. To jednak nie najgorsze, co może spotkać rosyjskich oligarchów.

Noworoczne orędzie Władimira Putina stojącego w towarzystwie wojskowych nie wróży dla nich nic dobrego. Wygląda na to, że dla gospodarza Kremla nie są już najważniejsze pieniądze, nie liczy się z kosztami i stratami, a wojnę z Ukrainą traktuje jako kluczowy, kulminacyjny etap swojej kariery. Putin zaszedł zbyt daleko i już nie może się cofnąć. Ukraińcy mu nie wybaczą, a świat nigdy już nie wpuści go na swoje salony. Co pozostaje?

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama