14 czerwca Jarosław Kaczyński wystąpił na konferencji, podczas której odpowiadał na pytania mediów. Sytuacja nietypowa, bo wicepremier rozmawia tylko z wybranymi dziennikarzami, a pytań zwykle nie pozwala sobie zadawać. Co usłyszał? Kilkakrotnie zadane pytanie, czy odejdzie z rządu. I musiał mieć niezłą zabawę, że przedstawiciele czwartej władzy pozbawiają się szansy poruszenia istotniejszych kwestii.

Jeden z dziennikarzy zapytał jednak o wyrok w procesie autolustracyjnym Kazimierza Kujdy, współpracownika Kaczyńskiego (i kiedyś SB). Prezes podważył wyrok, ale nie powiedział, czy podważa postępowanie prokuratora IPN. Czy Kujda będzie zasiadał w państwowych spółkach, które nie są objęte obowiązkiem lustracyjnym? Czy kłamca może doradzać wicepremierowi i ministrowi?

Sprawa najnowsza: Brejza vs. Kaczyński. Najpotężniejszy człowiek w Polsce mówi tygodnikowi „Sieci” o przestępstwach, w które mógł być zamieszany polityk opozycji. Gdy Brejza pozywa Kaczyńskiego, sąd działa błyskawicznie w trybie… przepisów covidowych i oddala pozew bez przeprowadzania rozprawy oraz wysłuchania powoda. Czy każdy może zostać pomówiony i pozbawiony możliwości obrony dobrego imienia?

Czytaj więcej

Sąd: Kujda kłamcą lustracyjnym. Kaczyński: Mam inne zdanie

Wcześniej na portalu wpolityce ukazał się „wywiad gotowiec” z ministrem Dworczykiem napisany w KPRM. Na portalu ukazał się jako materiał dziennikarski. Gdy wypłynęła korespondencja Dworczyka na temat kulis powstania „wywiadu”, gotowiec zniknął ze strony. Michał Karnowski z wpolityce i „Sieci” powiedział: „Jeden wywiad się ukazuje, drugi znika”. Niektóre media nie chcą też dziś mówić o aferze e-mailowej, choć komentowały nagrania z „Sowy”. No i dlaczego zniknął temat Pegasusa?

Premier przyznał, że „Polski Ład został źle wprowadzony”. Mimo że stracił pracę minister finansów, a prezes Kaczyński podważał intencje pracowników MF – urzędnicy dostali za niego nagrody. Więc jednych się nagradza, a innych karze? I co z odpowiedzialnością premiera? Mało kto domaga się też od szefa rządu, żeby przyznał, kiedy i jakie obligacje Skarbu Państwa kupił.

Są dziennikarze, którzy na zamówienie polityczne porzucają ważne tematy, a mało istotnym kwestiom nadają rangę ważnych wydarzeń, nie drążąc niewyjaśnionych afer. Prezes PiS powiedział: „Potężną kulą u nogi naszej debaty publicznej ciągle są media”. Ale jeśli media przestaną być kulą u nogi polityków, to przyzwyczają społeczeństwo do politycznej hochsztaplerki, a kolejnym krokiem będzie pisanie dziennikarzom gotowców na Nowogrodzkiej. Sieci w polityce tylko czekają, by wyłowić i wypatroszyć resztki niezależnych reprezentantów czwartej władzy.