[b][link=http://www.rp.pl/galeria/78442,1,486147.html] Więcej zdjęć z rozdania nagród[/link][/b]

Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, okazał się najlepszy w kwartalnych prognozach wzrostu produktu krajowego brutto, inwestycji, inflacji i sytuacji w bilansie płatniczym w ubiegłym roku.

Wczoraj oficjalnie została podsumowana druga edycja konkursu, obejmująca prognozy na rok 2009 r. (ubiegłoroczną edycję wygrali analitycy Pekao). Wzięło w niej udział 38 analityków i zespołów analityków. To o pięć więcej niż w pierwszej edycji, dotyczącej prognoz na 2008 r. Laureat dostał czek na 40 tys. zł ufundowany przez NBP. Zwycięzcy w poszczególnych kategoriach otrzymali po 10 tys. zł.

- Konkurs na najlepszego analityka ma historię krótką, ale już tragiczną. Dość powiedzieć, że jego główny pomysłodawca Sławomir Skrzypek zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Trzeba mieć nadzieję, że mimo jego braku zarówno kapituła, jak sama formuła nagrody się obronią. Dlaczego? Bo jedną z najważniejszych rzeczy, których można się domagać od analityków, jest zdolność przewidywania przyszłości i precyzyjnego ustalania tendencji gospodarczych – powiedział Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Rz".

- Ci, którzy to potrafią, powinni stać się wzorcem dla pozostałych. Taki cel przyświeca od początku "Rzeczpospolitej", która jest współorganizatorem i patronem konkursu – dodał.

- Chcemy promować rzetelne prognozy i tych, którzy je przygotowują. Te osoby potrafią analizować procesy gospodarcze i wyciągać wnioski na przyszłość, a dobre prognozy ułatwiają działanie podmiotom gospodarczym - podkreślał p.o. prezesa NBP Piotr Wiesiołek. Zdobywca pierwszego miejsca w naszym rankingu znalazł się w pierwszej trójce prognozujących tylko w jednej kategorii – rocznego wzrostu PKB. Wzrost gospodarczy należy do najważniejszych kategorii makro w naszym rankingu. Janusz Jankowiak wygrał dzięki temu, że w innych: inflacji i saldzie obrotów bieżących bilansu płatniczego był tuż za czołówką. Drugie miejsce w ogólnym rankingu zdobyła firma ubezpieczeniowa Axa Życie. Na trzecim miejscu znaleźli się ekonomiści PKO BP. Kolejne pozycje zajęli ekonomiści firmy Credos, ING Banku Śląskiego i Banku Handlowego.

Ubiegły rok dla analityków makroekonomicznych nie był łatwym okresem. Nawet ci, którzy wyróżniają się na tle rynku, często formułowali prognozy dość mocno różniące się od publikowanych później oficjalnych danych. Powód? Kryzys finansowy, który spowodował gwałtowny spadek aktywności gospodarczej na świecie, również w Polsce.

– Niepewność była faktycznie bardzo duża. Głównym powodem, dla którego prognozy ekonomistów okazywały się często tak bardzo nietrafne, było to, że ich punkt wyjścia był "zaczepiony" bardzo wysoko – podkreśla Jankowiak. – Później, w miarę upływu czasu, większość analityków przesadzała, poddając się pesymizmowi.

Jak się okazuje, teraz pesymistyczne są prognozy zwycięzcy naszego rankingu. Jego przewidywania wzrostu PKB do końca roku są zdecydowanie poniżej średniej innych uczestników konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego. – Po prostu uważam, że końca kryzysu nie widać, a dynamika wzrostu naszej gospodarki, która zależy od eksportu i popytu wewnętrznego, wcale nie zapowiada się najlepiej – tłumaczy ekonomista. Główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu należy do najbardziej znanych ekonomistów rynkowych. Był w grupie kilku "pionierów" tego zawodu w Polsce. Pod koniec lat 90. objął stanowisko głównego ekonomisty BRE Banku, skąd w połowie obecnej dekady przeszedł do Polskiej Rady Biznesu. Wcześniej był znany jako publicysta ekonomiczny.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

– Cenię go przede wszystkim za szczerość w wyrażaniu poglądów, zazdroszczę talentu pisarskiego - do dzisiaj jestem fanką jego felietonów, choć nie zawsze zgadzam się z wnioskami – mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska, obecnie przedstawicielka Polski w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, a kilka lat temu "konkurentka" Jankowiaka – główna ekonomistka Banku Handlowego.

– Janusz był nie tylko moim rywalem, ale i przewodnikiem, kiedy zaczynałam karierę w sektorze prywatnym. Razem zakładaliśmy Polskie Stowarzyszenie Ekonomistów Biznesu, które w czasach "wyścigu szczurów" potrafiło zjednoczyć ekonomistów z sektora prywatnego mimo odmiennych poglądów ekonomicznych – dodaje Zajdel-Kurowska.

Współpracę z Jankowiakiem dobrze wspomina Arkadiusz Garbarczyk, obecnie dyrektor w BGK. – Silną stroną Janusza jest niebywała intuicja makroekonomiczna. Systematyczna analiza sytuacji w głównych gospodarkach świata oraz naszego regionu w połączeniu z racjonalnym osądem bieżącej sytuacji w kraju stanowi doskonałe uzupełnienie dla jego "szóstego zmysłu" – zaznacza Garbarczyk.

[ramka][b]Konkurs na najlepszego analityka jest organizowany od dwóch lat[/b]

Celem rankingu jest wyróżnianie ekonomistów, którzy są w stanie trafnie prognozować sytuację w gospodarce. Co trzy miesiące zbieramy prognozy na cztery kolejne kwartały dotyczące wzrostu PKB, inflacji, dynamiki inwestycji i wysokości salda na rachunku obrotów bieżących. Każdą prognozę porównujemy z faktycznymi danymi i z konsensusem rynkowym i oceniamy. Oceny mają różną wagę (im dłuższa perspektywa, tym większa waga; większe znaczenie ma wzrost PKB i inflacja). Zasady konkursu opracowała kapituła: przewodniczący Sławomir Skrzypek, b. prezes NBP; Stanisław Nieckarz, b. członek RPP; Alojzy Nowak, szef Rady Naukowej przy zarządzie NBP; Andrzej Sławiński, b. członek RPP; Paweł Jabłoński, z-ca red. nacz. "Rz"; Krzysztof Jedlak, red nacz. "Gazety Giełdy Parkiet"[/ramka]