Reklama

Odnawialne linie na akredytywy

Małe firmy mogą napotkać pewne ograniczenia w korzystaniu z instrumentów finansowania handlu. Duże mają zdecydowanie większy wybór

Akredytywą lub gwarancjami bankowymi można zabezpieczyć każdy kontrakt handlowy, nawet gdy jego wartość jest niewielka. Konstrukcja tych produktów nie nakłada żadnych ograniczeń kwotowych. Tego typu bariery mogą natomiast wynikać z polityki banku. To od jego decyzji zależy, czy dany produkt będzie oferowany wszystkim przedsiębiorcom, czy tylko tym, którzy realizują obroty powyżej określonego progu lub którzy posiadają bardziej zaawansowany typ rachunku bieżącego.

Choć nie ma formalnych ograniczeń kwoty kontraktu, nie można zapominać o zdroworozsądkowym minimum opłacalności. W przypadku bardzo drobnej transakcji koszty zabezpieczenia mogą być wręcz zbliżone do kwoty całego  kontraktu. Wtedy sięganie po zabezpieczenia nie ma sensu. Z drugiej strony im większe obroty realizuje przedsiębiorca, tym korzystniejsze stawki jest w stanie wynegocjować w banku. Wraz z kwotą transakcji rośnie także związane z nią ryzyko, a więc także potrzeba sięgnięcia po instrumenty zabezpieczające.

Ciekawym rozwiązaniem dla firm dokonujących regularnych transakcji z tymi samymi kontrahentami są odnawialne linie na akredytywy czy gwarancje. Ich wykorzystanie następuje w formie kolejno otwieranych akredytyw czy gwarancji, zabezpieczających kolejne dostawy i płatności. Wtedy bank nie przeprowadza pełnego procesu decyzyjnego dla każdej transakcji z osobna. Dzięki temu przedsiębiorca może bardzo szybko ustanawiać zabezpieczenia. Tego typu produkty są dostępne np. w Banku Millennium.

– Niezależnie od skali obrotów przedsiębiorstwa, nasi specjaliści z zakresu finansowania handlu będą w stanie zaproponować najodpowiedniejszą dla danej działalności formę zabezpieczenia rozliczeń – zapewnia Michał Wójcik z Banku Millennium.

Michał Wójcik kierujący wydziałem finansowania handlu w Banku Millennium

Reklama
Reklama

Z naszych analiz wynika, że w 2011 r. tylko 1 proc. eksportu i importu zabezpieczono przez akredytywy dokumentowe, obsługiwane przez czołowe banki w Polsce. Nawet jeśli drugie tyle transakcji rozliczone zostało przy użyciu inkasa dokumentowego, to i tak większość handlu zagranicznego oparta jest na płatnościach w tzw. rachunku otwartym. W obliczu perturbacji na rynkach światowych niezabezpieczanie kontraktów nawet z zaufanymi partnerami może przynieść straty. Koszty zabezpieczenia są niewspółmierne do potencjalnych strat. Co ważne, wykorzystanie instrumentów zabezpieczających umożliwia przedsiębiorcom negocjowanie korzystniejszych warunków dostaw i płatności. Pozwala to firmom zwiększyć rentowność i poprawić pozycję konkurencyjną.

Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Pieniądze, które są i ich nie ma
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Opinie Ekonomiczne
Kowalczyk: Siedem powodów, by wyrzucić nibySAFE Nawrockiego do kosza
Opinie Ekonomiczne
Paweł Rożyński: Tanie „strzały” Iranu podbijają ceny paliw. Rozwiązania kryzysu są tylko złe
Opinie Ekonomiczne
Apel Izby Wydawców Prasy: Demokratyczny rząd nie może być obojętny na los ludzi kultury
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama