Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego Polacy coraz częściej korzystają z prawa do bycia zapomnianym w internecie?
- Jaki wpływ ma dezinformacja i szkodliwe treści na rosnącą liczbę wniosków o usunięcie danych?
- Dlaczego zgłoszenia w ramach prawa do bycia zapomnianym dotyczą w szczególności mediów społecznościowych?
- Co zadecydowało o zawetowaniu ustawy wdrażającej unijny akt o usługach cyfrowych przez prezydenta Nawrockiego?
Aż o trzy czwarte wzrosła w ciągu ostatniego roku liczba wniosków płynących z Polski do koncernu Google o usunięcie danych. Z jednej strony to zjawisko pozytywne. Świadczy o rosnącej świadomości Polaków w kwestii zarządzania naszym cyfrowym śladem. Ale jest też druga strona medalu – bardziej niepokojąca.
Na czym polega prawo do bycia zapomnianym
Prawo do bycia zapomnianym to unijny przepis, umożliwiający żądanie od wyszukiwarek takich jak Google usunięcia danych osobowych, jeżeli są one nieprawdziwe, nieaktualne lub przetwarzane bez wystarczającej podstawy prawnej.
Rosnąca lawinowo liczba takich wniosków to nie tylko efekt coraz większej świadomości Polaków, ale również przybierającej na sile fali dezinformacji oraz szkodliwych treści. Często uderzających w konkretne osoby, firmy czy instytucje.