Reklama

Krzysztof A. Kowalczyk: Są zamaskowani, z bronią. A my ich wpuszczamy

Może czas skończyć w Europie z anonimowością w tzw. social mediach? Będzie mniej hejtu, manipulacji i destrukcji.

Publikacja: 24.02.2026 04:13

Krzysztof A. Kowalczyk: Są zamaskowani, z bronią. A my ich wpuszczamy

Foto: Adobe Stock

Gdy po dłuższej nieobecności odwiedziłem jakiś czas temu Bułgarię, moją uwagę zwróciły naklejki na witrynach banków. Zakazywały wchodzenia w zakrywających twarz kaskach motocyklowych. I wnoszenia broni. Mój kolega, który jako ekspat pracował tam już parę lat, wyjaśnił, że Bułgarzy mają wyjątkowo dużo na nią pozwoleń.

Jak na rozkaz pojawiają się tysiące anonimowych trolli i botów z nazwami w stylu Rychu9999. I zalewają nas terabajtami dezinformacji

Inwazja botów i anonimowych trolli

Przypomniało mi się to, bo ostatnimi czasy platformy społecznościowe zdominowali anonimowi osobnicy grasujący z bronią algorymów za pazuchą. Czy to dyskusja o wsparciu Ukrainy w obronie przed Rosją, czy o polskim udziale w SAFE, jak na rozkaz pojawiają się tysiące botów i anonimowych trolli z nazwami w stylu Rychu9999. I zalewają nas terabajtami dezinformacji, okradając z prawdy. Sieją hejt, czego ofiarą padła ostatnio polska uczestniczka konkursu skoków narciarskich, i mnożą teorie spiskowe, skracając życie tysiącom ludzi, którzy uwierzyli i się nie zaszczepili np. przeciwko Covid.

Social media zniekształcają rzeczywistość

Anonimowość, wzmocniona trzymanymi w tajemnicy algorytmami społecznościówek, zniekształca rzeczywistość. Po blisko 100 latach Europa znów testuje hasło: „kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą”. Pozwala manipulować świadomością milionów, co niszczy tkankę społeczną i sieje destrukcję.

Czwórka naukowców z departamentu nauk społecznych i politycznych Uniwersytetu Bocconi z Mediolanu złapała platformę X za rękę i udowodniła, że jej algorytmy wzmacniają kontrowersje i promują zdecydowanie konserwatywny sposób widzenia świata, niesymetrycznie zmieniając poglądy polityczne użytkowników. Wnioski naukowców opublikowało w lutym „Nature”.

Reklama
Reklama

Skończmy z anonimowością

To pokazuje, że jesteśmy w Europie szokująco niekonsekwentni: nie wpuszczamy do banków zamaskowanych osobników, zwłaszcza z bronią, ale bezrefleksyjnie pozwalamy anonimowym kontom ze społecznościówek wchodzić z kałaszem algorytmów za pazuchą do naszego życia społecznego i osobistego. Codziennie, co godzinę, co sekundę okradają nas one z prawdy.

Może więc czas skończyć w UE z anonimowością na platformach społecznościowych? Skończyć z nią, zanim farmy botów i trolli sterowanych z zewnątrz spowodują totalną destrukcję na naszym kontynencie? Zerwanie z anonimowością to kwestia instynktu samozachowawczego. Niechaj każdy broni swoich racji z otwartą przyłbicą (przy obecnej technice nie będzie problemu z potwierdzeniem tożsamości). Nie naruszy to wolności słowa, będzie natomiast mniej hejtu, manipulacji i dezinformacji, więcej odpowiedzialności, a może nawet rzadkiej dziś w społecznościówkach życzliwości?

Platformom odpadnie fikcyjny ruch generowany przez fikcyjne konta. A jeśli tego nie zaakceptują, obstając przy swojej swoiście pojmowanej „wolności”? Droga wolna, znajdą się inni, którzy zaakceptują nasze reguły gry. Kontynent liczący 450 mln mieszkańców ma prawo o nich decydować.

Opinie Ekonomiczne
Aleksandra Ptak-Iglewska: prezydent podstawia nogę polskim rolnikom
Opinie Ekonomiczne
Andrzej Krakowiak: „Wyprodukowane w (podzielonej) Europie”
Opinie Ekonomiczne
Piotr Arak: Zamiast zwalniać ludzi, AI dokłada im więcej pracy
Opinie Ekonomiczne
Maciej Stańczuk: Europie przydałby się ktoś w rodzaju Elona Muska
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama