Reklama

Witold Orłowski: Więcej decyzji dla samorządów!

Na imprezowiczów padł blady strach. Zgodnie z nowo wchodzącą ustawą, gminy będą mogły zakazać nocnej sprzedaży alkoholu. Gorzej było chyba tylko za ponurych czasów stanu wojennego, kiedy alkohol można było kupować dopiero po 13.
Witold Orłowski: Więcej decyzji dla samorządów!

Foto: Fotorzepa, Jędrzej Bielecki

Z jednej strony jest zadowolenie – przecież większość mieszkańców miasta czy dzielnicy ma prawo uznać, że nie chce głośnego świętowania dokonywanych w środku nocy zakupów. Ma też prawo woleć, by ulice w okolicach sklepów sprzedających alkohol nie zmieniały się w otwarte bary pod rozgwieżdżonym niebem, ani w miejsca awantur lub całodobowych popisów wokalnych i oratorskich (z jakąkolwiek stratą dla kultury ludowej by się to wiązało). Z drugiej strony padają argumenty na temat strat, które może ponieść lokalny biznes (zwłaszcza małe sklepiki sprzedające piwo i mocniejsze trunki). Strat, które poniesie konsument, nie mogąc od czasu do czasu kupić czegoś potrzebnego (bez sprzedaży alkoholu całodobowa praca wielu sklepów straci sens). No i strat, które poniesie budżet skutkiem przeniesienia się nocnej sprzedaży alkoholu do rzutkiej, acz unikającej płacenia podatków, części sektora prywatnego.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama