W tej sprawie Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych skierował wystąpienie do do minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Zaznacza w nim, że nie kwestionuje racjonalnych celów funkcjonowania Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą (RPWDL) jako instrumentu społecznej kontroli, umożliwiającego m.in. weryfikację przez pacjentów podmiotów i osób wykonujących działalność leczniczą.
Od uciążliwego marketingu po akty przemocy
Zastrzeżenia Prezesa UODO budzi natomiast zakres danych udostępnianych w rejestrze. W piśmie podkreśla, że osoby prowadzące działalność leczniczą czy praktyki medyczne – równolegle do tego, że ich dane są jawne w RPWDL – pozostają pod ochroną prawną Konstytucji, ale również rozporządzenia 2016/679, czyli RODO. Tymczasem każda osoba z poziomu przeglądarki internetowej może uzyskać dostęp do informacji o tych podmiotach, w zakresie m.in. imion i nazwisk, numerów NIP, REGON, adresu korespondencyjnego, adresu miejsca udzielania świadczeń.
Prezes UODO zwraca uwagę na niebezpieczeństwa z tym związane. "Publiczny dostęp np. do adresu domu rodzinnego może prowadzić do wielu zagrożeń, począwszy od uciążliwego marketingu, kradzieży, na aktach przemocy kończąc. A niedawne incydenty związane z agresją wymierzoną w pracowników medycznych pokazują, że należą oni do grupy szczególnie narażonej na tego rodzaju ryzyka" – podkreślono w piśmie. Zauważono również, że dane powszechnie dostępne w różnego rodzaju rejestrach publicznych są dziś często wykorzystywane choćby do łączenia z innymi danymi poprzez automatyczne pobieranie informacji z sieci.
Czytaj więcej
UE przygotowuje się do wdrożenia europejskiej przestrzeni danych dotyczących zdrowia. To nowy rozdział w dostępie i przetwarzaniu informacji medycz...
Prezes UODO: ograniczyć ogólnodostępność RPWDL
W ocenie Prezesa UODO należałoby rozważyć wprowadzenie regulacji ograniczającej powszechny dostęp do danych osobowych z RPWDL. Jak pisze, jednym z rozwiązań mogłoby być wprowadzenie fakultatywności po stronie osób, których wpis dotyczy, co do zamieszczania danych adresowych, tj. adresu zamieszkania, adresu korespondencyjnego oraz miejsca udzielania świadczeń, jeśli jest ono tożsame z miejscem stałego pobytu, a także co do danych kontaktowych.
Co więcej, zdaniem Prezesa UODO ogólnodostępność rejestru powinna zostać ograniczona do najbardziej istotnych danych, pozwalających na weryfikację osoby czy podmiotu świadczącego usługi pod względem posiadanych uprawnień (np. wpis do okręgowego rejestru lekarzy, numer prawa wykonywania zawodu). "Inne dane mogłyby być udostępniane wyłącznie w trybie wnioskowym oraz w przypadkach określonych ustawowo (gdy przez wnioskującego zostanie wykazany interes prawny w posiadaniu danych bardziej szczegółowych)" - dodano.
W ostatnim czasie w tej sprawie apelowała także Naczelna Rada Lekarska, zwracając uwagę na swoje obawy o bezpieczeństwo lekarzy i innych osób wykonujących zawody medyczne, które z mocy przepisów ustawy o działalności leczniczej muszą być wpisane do RPWDL.
Czytaj więcej:
Analizując ryzyko, należy uwzględnić różne sytuacje, także kradzież samochodu pracownika, jeśli firma dopuszcza trzymanie tam przez niego danych pa...
Pro