Chodzi o sytuacje, gdy przejętej nieruchomości ostatecznie nie wykorzystano do budowy drogi, a potem odmawiano jej zwrotu byłym właścicielom. – Jeśli konstytucja stanowi o możliwości wywłaszczenia tylko na cel publiczny, to wywłaszczenie, które takiego celu nie może osiągnąć, jest zakazane, a jeśli już nastąpiło, to jego skutki powinny być usunięte. Słuszne odszkodowanie za wywłaszczenie nie kompensuje w pełni uszczerbku wynikającego z wywłaszczenia – uzasadniał wyrok sędzia Michał Warciński.

Sprawa dotyczyła sytuacji z 2009 r. Wówczas to prezydent Warszawy ustalił przebieg drogi powiatowej. Lokalizacja objęła m.in. nieruchomość skarżących na stołecznych Jelonkach. Jednocześnie – na mocy specustawy drogowej – decyzja przesądzała podział tej nieruchomości i przejście jej na własność państwa.

Czytaj też:

Zezwolenie na inwestycję na podstawie specustawy drogowej bez oceniania projektu - wyrok WSA

Po pięciu latach skarżący wystąpili o zwrot nieruchomości. Wskazywali, że znaczna jej część okazała się zbędna dla celu wywłaszczenia, a władze zamierzają ją wykorzystać w inny sposób. Argumentowali, że obecne przepisy bez uzasadnienia w różny sposób traktują byłych właścicieli nieruchomości – w zależności od tego, czy wywłaszczenie nastąpiło na podstawie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami czy też na podstawie specustawy drogowej.

W 2018 r. NSA uznał, że po przejęciu własności w trybie specustawy drogowej niemożliwy jest jej zwrot – nawet jeżeli okazała się zbędna na cele wywłaszczenia.

Sygnatura akt: SK 37/19