Problem udostępniania dokumentów od zawsze jest zarzewiem konfliktów w spółdzielniach. Przepisy zaś nie ułatwiają ich rozwiązania.
Kwestie udostępniania dokumentów regulują dwa przepisy: art. 81 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz art. 18 prawa spółdzielczego.
Skargi do rzecznika
Zgodnie z pierwszym – art. 81 – członek spółdzielni ma prawo wglądu do dokumentów, może też żądać ich skopiowania. Spółdzielnia może jednak odmówić wglądu w umowy zawierane z osobami trzecimi, gdyby miało to naruszyć ich prawa lub istnieje uzasadniona obawa, że członek wykorzysta te informacje w celach sprzecznych z interesami spółdzielni i wyrządzi jej tym szkodę. Mówi o tym art. 18 § 3 prawa spółdzielczego.
Kamila Dołowska, dyrektor zespołu prawa cywilnego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, przyznaje, że do rzecznika trafiają skargi spółdzielców mających problemy z uzyskaniem wglądu w dokumenty.
– Sporo spółdzielni robi wszystko, by nie udostępniać dokumentów, ale nie jest to regułą – dodaje dyrektor Dołowska.
Tylko za zgodą
Wielu spółdzielców składa bardzo ogólne wnioski do spółdzielni praktycznie o udostępnienie wszystkiego, a kiedy władze spółdzielni zwracają się z pytaniem, o jakie konkretnie umowy, faktury czy inne dokumenty chodzi, odpowiadają, że jest to zamach na ich wolność.
Zdaniem dyrektor Dołowskiej problem leży przede wszystkim w interpretacji przepisów. Spółdzielnie wykładają je wąsko, a jej członkowie szeroko, tymczasem orzecznictwa brak.
Eksperci są zgodni, że przepisy nie regulują tej kwestii wprost.
– Spółdzielnie powinny udostępniać umowy czy faktury, ale jeżeli chodzi o kosztorysy, zależy to już od dobrej woli zarządu, gdyż przepisy nie mówią na ich temat – uważa Jerzy Jankowski z Krajowej Rady Spółdzielczej.
Podobnie twierdzi prof. Krzysztof Pietrzykowski, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego.
– Spółdzielnia ma udostępnić każdy dokument swojemu członkowi. Gdyby się jednak okazało, że narusza to prawa osób trzecich czy jej interes, może się zawsze zasłonić klauzulą z art. 18 prawa spółdzielczego i odmówić – uważa profesor.
Niektórzy nie chcą
Problemu z pokazywaniem dokumentów swoim członkom nie ma Poznańska Spółdzielnia Mieszkaniowa.
– Nie widzę w tym nic złego – uważa Michał Tokłowicz, jej wiceprezes. – Każdy członek może przyjść i na miejscu przejrzeć dokumenty, także kosztorysy remontów. Wcześniej musi złożyć pisemny wniosek i się umówić.
Inaczej jest w jednej z warszawskich spółdzielni. Jej członkowie zażądali udostępnienia kosztorysów wykonanego remontu, planów kont oraz innych dokumentów finansowych.
– Odmówiłem. Uznałem, że ich prośba jest zbyt daleko idąca, a przepisy na to nie pozwalają – mówi prezes spółdzielni, który woli pozostać anonimowy, jest bowiem w konflikcie z kilkoma spółdzielcami.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, r.krupa@rp.pl
Dostęp do informacji
Członek spółdzielni ma prawo otrzymać:
Na podstawie art. 8¹ ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych