Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oburzone. „Pamięć nie jest na sprzedaż”
Sprawa wywołała niemałe kontrowersje. Odwołania aukcji zażądał Międzynarodowy Komitet Oświęcimski, którego dyrektor Christoph Heubner podkreślił, że sprzedaż dokumentów osobistych należących do ofiar w celach komercyjnych jest „cyniczna i bezwstydna”. - Dokumenty dotyczące prześladowań i Holokaustu należą do rodzin ofiar. Powinny być eksponowane w muzeach lub na wystawach pamiątkowych, a nie sprowadzane do roli towaru. Wzywamy osoby odpowiedzialne w domu aukcyjnym do zachowania elementarnej przyzwoitości i odwołania aukcji — powiedział, cytowany przez „Der Spiegel”.
W mediach społecznościowych minister kultury Marta Cienkowska napisała, że nie godzi się na to, by pamięć o ofiarach zbrodni była traktowana jak towar. "Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego z najwyższą stanowczością potępia działania Domu Aukcyjnego w Neuss. Nie godzimy się na to, by pamięć o ofiarach zbrodni była traktowana jak towar. To nie przedmiot handlu, lecz odpowiedzialność — moralna, historyczna i ludzka. Takie praktyki są głęboko nieakceptowalne„ – czytamy we wpisie opublikowanym w serwisie X. ”Apeluję do przedstawicieli domu aukcyjnego o elementarną przyzwoitość i godność. Ta aukcja musi zostać anulowana, a wystawione przedmioty powinny trafić tam, gdzie ich miejsce — do instytucji, które z szacunkiem i troską zajmują się pamięcią o ofiarach nazistowskich zbrodni. Jestem w stałym kontakcie z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. O sprawie został już poinformowany ambasador Polski w Berlinie. Zwróciłam się do niego o natychmiastową i stanowczą reakcję. Będziemy jednoznacznie domagać się zwrotu tych obiektów do Polski. Pamięć nie jest na sprzedaż — i nigdy nie będzie" – zaznaczyła.
Rzecznik MSZ Maciej Wiewiór podkreślił zaś, że aukcja nie powinna zostać zawieszona, ale anulowana. „Przedmioty związane ze zbrodniami okresu II wojny światowej nigdy nie powinny trafiać do komercyjnego obrotu. Wzywamy do ich zwrotu do instytucji i miejsc pamięci, gdzie będą mogły pełnić swoją właściwą rolę — świadectwa tamtego czasu i dokumentu dla przyszłych pokoleń – podkreślił.
„Nawrocki oczekuje, by rząd zażądał zwrotu pamiątek po ofiarach zbrodni niemieckich”
Wydarzenie skomentował także mediach społecznościowych Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego. „Prezydent RP Karol Nawrocki oczekuje od polskiego rządu, żeby zażądał zwrotu, w ostateczności wykupił wszystkie pamiątki po Ofiarach zbrodni niemieckich na ziemiach polskich, a koszt tego przedsięwzięcia doliczył do ogólnego rachunku reparacyjnego!” - czytamy we wpisie opublikowanym w serwisie X.