Reklama

Rynek mieszkań rośnie. Kto ma powody do radości

Rośnie liczba mieszkań sprzedanych, wprowadzonych do sprzedaży, rośnie cała oferta i liczba niesprzedanych gotowych lokali – JLL podsumowuje IV kwartał u deweloperów.

Publikacja: 14.01.2026 09:07

W nadchodzących kwartałach eksperci spodziewają się promocji na rynku deweloperskim

W nadchodzących kwartałach eksperci spodziewają się promocji na rynku deweloperskim

Foto: Adobe Stock

aig

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Ile mieszkań sprzedali deweloperzy w 2025 roku
  • Co wpływa na równowagę podaży i popytu na najważniejszych rynkach mieszkaniowych
  • Ile wynoszą średnie ceny ofertowe nowych mieszkań
  • Co czeka rynek nowych mieszkań w najbliższych miesiącach

– Część z tych informacji ucieszy deweloperów, inne ich zmartwią, a ucieszą potencjalnych nabywców – mówi Aleksandra Gawrońska, dyrektor działu badań rynku mieszkaniowego w firmie doradczej JLL.

Sprzedaż nowych mieszkań. Dobre wyniki, ale nie boom

Jak podaje JLL, na sześciu największych rynkach deweloperzy sprzedali w 2025 r. nieco ponad 41 tys. mieszkań. Uwzględniając Katowice, sprzedano niemal 43 tys. lokali. (Od IV 2025 r. JLL wlicza do publikowanych łącznych statystyk dużych miast także Katowice - wszystkie osiedla wielorodzinne w administracyjnych granicach miasta).

– To wynik porównywalny z 2014 r. Jest wyraźnie lepszy niż w kryzysowych latach, ale daleki od czasów boomu z lat 2016-2019 czy 2021 roku – zaznacza Aleksandra Gawrońska.

Reklama
Reklama

W samym IV kwartale 2025 r. na siedmiu rynkach sprzedano ok. 11,6 tys. lokali. Ekspertka JLL zauważa, że ostatni kwartał był najlepszy w całym roku i lepszy niż I kwartał 2024 r., jeśli wyłączymy transakcje z udziałem „Bezpiecznego kredytu 2 proc.”, które de facto zainicjowano w ostatnim kwartale 2023 r.

– W porównaniu z sytuacją sprzed roku, kwartalna sprzedaż na sześciu największych rynkach wzrosła o ponad 17 proc., a przy uwzględnieniu Katowic wzrost wyniósł 14,6 proc. – podaje Gawrońska.

Jak dodaje, ok. 11,6 tys. lokali sprzedanych w IV kwartale na siedmiu największych rynkach oznacza, że jesteśmy na podobnym poziomie sprzedaży jak pod koniec 2014 r. i początku 2015 r. 

Deweloperzy dosypują do oferty. Gdzie mamy nadpodaż 

Ekspertka JLL wskazuje, że liczba mieszkań wprowadzonych na rynek w większości miast była zbliżona do wyniku sprzedaży. – Gdyby brać pod uwagę tylko pięć miast, wówczas nadwyżka wprowadzeń byłaby większa od sprzedaży o kilkaset lokali i sytuacja byłaby właściwie bliska równowagi – ocenia Aleksandra Gawrońska. – Wyjątkiem była Łódź, gdzie na rynek weszło 2,8 tys. nowych ofert. To absolutny rekord, jeśli chodzi o kwartalne wprowadzenia do sprzedaży w tym mieście. Wskutek tego oferta – po małym spadku w trzecim kwartale – znowu wyraźnie wzrosła.

W całym 2025 r. na sześciu rynkach pojawiło się w sprzedaży w sumie 48,7 tys. nowych mieszkań. – Także w Katowicach liczba wprowadzonych mieszkań była w całym roku wyraźnie wyższa od sprzedaży, a roczny wynik wprowadzeń dla siedmiu miast należy powiększyć do prawie 52 tys. nowych mieszkań – mówi Aleksandra Gawrońska.

Reklama
Reklama

Kwartał do kwartału oferta na sześciu głównych rynkach wzrosła o 5,4 proc., osiągając rekordowy poziom 63,5 tys. mieszkań, a uwzględniając Katowice – o 5,5 proc., do niemal 69,9 tys.

– Wzrost ten wynika w dużym stopniu z tej – nie bardzo zrozumiałej – dużej liczby lokali wprowadzonych na rynek w Łodzi. Deweloperzy w tym mieście byli odpowiedzialni za ponad 58 proc. całkowitego wzrostu wielkości oferty w grupie siedmiu miast. Generalnie tylko w Warszawie wielkość oferty jest daleka od rekordowych poziomów – komentuje Aleksandra Gawrońska.

Według ekspertki JLL niepokoić może sama oferta, ale liczba niesprzedanych, gotowych mieszkań. – Liczba takich lokali na siedmiu rynkach łącznie wzrosła skokowo w ciągu kwartału o 46 proc. do ponad 14 tys., co stanowi obecnie 20 proc. oferty. Największy wzrost odnotowaliśmy w Katowicach i Krakowie – podaje Gawrońska. – W porównaniu z sytuacją sprzed roku, liczba gotowych lokali wzrosła prawie trzy razy. Choć udział tych lokali w ofercie jest nadal wyraźnie mniejszy od rekordowych poziomów z lat 2012-14, to już wielkość tej oferty w porównaniu ze sprzedażą może niepokoić. Liczby te są niższe od kwartalnej sprzedaży tylko w Trójmieście i Warszawie. W pozostałych miastach jest to dużo więcej, a w Katowicach czy Łodzi jest to nawet blisko odpowiednio trzy razy lub 1,7 razy więcej niż kwartalna sprzedaż.

Czytaj więcej

Czego się boją kupujący mieszkania

Ekspertka zaznacza, że w typowym kwartale gotowe mieszkania stanowią zwykle 15-25 proc. sprzedanych mieszkań. – W porównaniu z całą roczną sprzedażą w 2025 r., pula gotowych, niesprzedanych lokali to 16 proc. w przypadku Trójmiasta i 22 proc. w Warszawie. To dość bezpieczne poziomy. Ale w Krakowie, Poznaniu i Łodzi to już 43-46 proc., a w Katowicach aż 75 proc., co może stanowić powód do obaw o płynność niektórych firm – podkreśla Aleksandra Gawrońska.

Dodaje, że w Warszawie i Trójmieście można mówić o sytuacji bliskiej równowagi popytu i podaży. – Poprawiła się nieco sytuacja we Wrocławiu, gdzie przy utrzymaniu wielkości sprzedaży z IV kwartału obecna oferta wyprzedałaby się szybciej niż w półtora roku. Trudniejszą sytuację mają deweloperzy w Krakowie i Poznaniu, gdzie jest to ok. siedmiu kwartałów – szacuje. – Jeszcze słabsza jest sytuacja w Łodzi – ok. dziewięciu kwartałów, czyli ponad dwa lata. W Katowicach mówimy już o rekordowo wysokim wskaźniku – 15 kwartałów, co oznacza prawie cztery lata teoretycznego czasu wyprzedaży oferty.

Reklama
Reklama

Ceny nowych mieszkań się stabilizują

JLL podaje, że średnie ceny nowych mieszkań będących w ofercie pod koniec grudnia w porównaniu z końcem poprzedniego kwartału są w miarę stabilne. Wzrosty nie przekraczają 2 proc.

W porównaniu z cenami z końca 2024 r. widać stabilizację lub wzrosty. Największy roczny wzrost średnich cen nowych mieszkań odnotowano w Trójmieście. – Warto pamiętać, że to statystyki cen ofertowych, a zatem tych mieszkań, które się nie sprzedały – zaznacza Aleksandra Gawrońska.

W przypadku cen mieszkań sprzedanych, w porównaniu z poprzednim kwartałem jest więcej spadków niż stabilizacji. Spadki widać na tych rynkach, gdzie nie ma nadwyżki podaży: w Warszawie i w Trójmieście.

Czytaj więcej

Ceny transakcyjne mieszkań. Tyle faktycznie za nie płacimy

Jak mówi Aleksandra Gawrońska, IV kwartał 2025 r. utrwalił podział rynków na dwie grupy. – Z jednej strony mamy zrównoważone rynki Warszawy i Trójmiasta, gdzie popyt nadąża za podażą, a ceny pozostają stabilne lub lekko rosną. Z drugiej strony są rynki Krakowa, Poznania, Wrocławia i – przede wszystkim – Łodzi i Katowic, gdzie rosnąca oferta, a zwłaszcza gwałtownie powiększająca się pula gotowych, niesprzedanych lokali, zaczyna wywierać presję na deweloperów – podkreśla ekspertka. – Skutkuje to spadkami średnich cen transakcyjnych.

Reklama
Reklama

Rynek mieszkań w 2026 r.

– W nadchodzących kwartałach można się spodziewać dalszych promocji cenowych i działań mających na celu sprzedaż rosnącej w ostatnim czasie oferty – mówi Aleksandra Gawrońska. – Kluczowym czynnikiem dla całego rynku pozostanie to, co dzieje się na rynku kredytów hipotecznych – spodziewane kolejne obniżki stóp procentowych mogą wzmocnić popyt i pomóc deweloperom w poradzeniu sobie z nadpodażą na części z rynków. Bez takiego wsparcia, deweloperzy na rynkach z blisko dwuletnim okresem wyprzedaży oferty będą zmuszeni do dalszego uatrakcyjniania swojej oferty.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama