Jak mówi Marcin Drogomirecki, ekspert rynku nieruchomości Grupy Morizon-Gratka, kwiecień na rynku wtórnym upłynął bez niespodzianek. - Popyt na mieszkania był stabilny, oferta nadal rosła – zauważa.
Ceny ofertowe mieszkań „z zapasem na negocjacje”
Z analizy ofert publikowanych w serwisach Grupy Morizon-Gratka wynika, że w kwietniu średnie ceny ofertowe mieszkań na rynku wtórnym były stabilne. Miesięczne zmiany stawek - zarówno wzrosty, jak i spadki - nie przekraczały 1 proc.
Czytaj więcej
Ceny nowych mieszkań w dziesięciu największych miastach wzrosły w ciągu roku średnio o 8,2 proc. – wynika z analiz portalu Tabelaofert.pl.
- To już norma, że mieszkania oferowane na sprzedaż już od dłuższego czasu są stopniowo przeceniane. Natomiast nowe oferty lokali są często wprowadzane na rynek z tzw. „górką”, czyli z „zapasem” ceny, który właściciel przewiduje na ewentualne negocjacje – tłumaczy Marcin Drogomirecki. - Często jednak ta „górka” jest redukowana zanim pojawi się pierwszy klient - zauważa.
Ekspert Morizona podkreśla, że porównując średnie ceny ofertowe mieszkań rok do roku, widać wyraźne spadki w 11 z 12 analizowanych miast. Wyjątkiem jest Łódź, gdzie odnotowano wzrost średniej ceny lokali.
Z danych Grupy Morizon-Gratka wynika, że największa korekta cen mieszkań oferowanych do sprzedaży na rynku wtórnym nastąpiła w Krakowie (-4,2 proc.), Lublinie (-3,9 proc.) i Olsztynie (-3,4 proc.). Najbardziej zbliżone do ubiegłorocznych ceny utrzymywały się w kwietniu w Gdańsku (-1 proc.), Katowicach (-0,1 proc.) i we wspomnianej Łodzi, gdzie średnia cena ofertowa mkw. mieszkania z drugiej ręki wzrosła w porównaniu z kwietniem 2024 r. o 0,9 proc. (o 72 zł).
Klienci nie spieszą się z zakupami mieszkań
- Utrzymująca się powściągliwość kupujących i duża oferta znajdują odzwierciedlenie we wskaźniku trendu cenowego mieszkań. Wartość wskaźnika w kwietniu w porównaniu z marcem wzrosła minimalnie - o 0,2 proc. – podaje Marcin Drogomirecki. - Jednak w ujęciu rocznym zanotowano spadek o 2,4 proc. - z historycznego maksimum wynoszącego 1889,1 pkt w kwietniu 2024 roku do poziomu 1843,1 pkt.
Ekspert komentuje, że stabilizacja popytu na mieszkania (zarówno nowe, jak i używane), duża podaż oraz korekta cen powoli, ale konsekwentnie prowadzą do normalizacji rynku nieruchomości. Decyzje kupujących są coraz bardziej racjonalne.
Czytaj więcej
Prawie 50 proc. pośredników spodziewa się w II kwartale nieznacznych spadków cen mieszkań z drugiej ręki – wynika z analiz portalu Nieruchomosci-on...
- Klienci nie podejmują już pochopnych decyzji w obawie przed utratą „jedynej szansy”. Także właściciele mieszkań wystawianych na sprzedaż zaczynają dostrzegać, że okres gorączki zakupowej minął, a mieszkania przestały być towarem deficytowym – podsumowuje Marcin Drogomirecki. - Oczekiwania muszą być dostosowane do realiów, a nie opierać się na historycznych szczytach cenowych. Rynek sprzedaży mieszkań w Polsce naturalnie się normalizuje. Nie ma potrzeby zewnętrznej ingerencji – podkreśla.