Pierwsza myśl po przeczytaniu uzasadnienie do ostatniego rozstrzygnięcia NSA w sprawie reprywatyzacji?

Jest to bardzo dokładna analiza prawna instytucji, które stanowią podstawę całej procedury administracyjnej. A więc pojęcia strony i interesu prawnego, który jej przysługuje. Uznaje, że w świetle prawa administracyjnego w przeciwieństwie do prawa cywilnego, kreacja ze strony stron stosunku prawnego jest bardzo ograniczona. Prawo administracyjne obowiązuje wszystkich na zasadzie imperium władzy. W przeciwnym wypadku doszlibyśmy do takiej sytuacji, w której to imperium władzy można by zmienić.

Czytaj więcej

Miliony do zwrotu za zreprywatyzowane nieruchomości

Nie jest to zatem aż taki przełom?

Te rozstrzygnięcie jest istotne. Natomiast nie jest tak, że to orzeczenie uniemożliwia innym podmiotom uczestnictwo skuteczne w postępowaniu i uzyskanie prawa do użytkowania wieczystego danego gruntu czy też odszkodowania. Wystarczy sobie przypomnieć o tym, że każdy może być pełnomocnikiem w postępowaniu administracyjnym. A ten uprawniony z dekretu warszawskiego może udzielić pełnomocnictwa, nieodwołalnego i niegasnącego. Co więcej, jest możliwość zawarcia umowy przedwstępnej, jeżeli chodzi o roszczenia finansowe w zwykłej firmie pisemnej. A jeżeli chodzi o prawo użytkowania wieczystego w formie aktu notarialnego z terminem zawarcia umowy ostatecznej określonej, jako ostatecznej decyzji administracyjnej, która będzie rozstrzygała sprawę.

Czytaj więcej

Robert Gwiazdowski: Reprywatyzacja i praworządność

Czy roszczenia podlegają obrotowi czy nie?

Decyzja administracyjna jest zdarzeniem prawnym, z którego wynikają określone roszczenia. Te roszczenia podlegają obrotowi prawnemu. I są ustawy, które wykluczają tego rodzaju sytuacje, choćby ustawa zabużańska. Nie pozwala na przeniesienie praw wynikających z niej na strony trzecie. Nie można, nawet mając pozytywną decyzję administracyjną, potwierdzającą prawo do rekompensaty, tym handlować.

Czytaj więcej

Przełomowy wyrok NSA: koniec z "dziką reprywatyzacją"

A więc radość Ministerstwa Sprawiedliwości była przedwczesna.

Upatrywanie w tym wyroku tamy dla obrotu roszczeniami jest nieskuteczne. Bez kłopotu da się to obejść. Wystarczy nabyć od spadkobierców czy osoby uprawnionej wprost, ogół praw i obowiązków majątkowych spadkodawcy. Wtedy mamy do czynienia z następstwem ogólnym i osoba, która wstępuje na zasadzie następstwa ogólnego jest tak samo traktowana jak spadkobierca.

Czyli piłka jest po stronie ustawodawcy?

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w dekrecie warszawskim, który nadal obowiązuje, bo orzekamy na jego podstawie, ustawodawca dokonał zmian. W tym momencie takich zmian nie ma. Może wprowadzić zakaz, tak jak w przypadku roszczeń zabużańskich. Skoro decyzja administracyjna jest zdarzeniem prawnym, które może rodzić określone skutki prawne, to tymi skutkami obracać już wolno. Ustawodawca może zareagować, zawężając krąg tych uprawnionych z artykułu 7 ust. 1 dekretu.