Zakaz eksmisji w czasie pandemii wprowadzono ze względów humanitarnych - obejmuje osoby, których sytuacja majątkowa pogorszyła się w pandemii, co uniemożliwiło im ponoszenie opłat za wynajmowanie lokalu. Zgodnie z art. 15zzu "ustawy covidowej" z 2 marca 2020 r., od 31 marca 2020 r. w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii nie wykonuje się tytułów wykonawczych nakazujących opróżnienie lokalu mieszkalnego. Przepisu tego nie stosuje się m.in. w przypadku orzeczeń wydanych na podstawie art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zakaz obowiązuje do czasu zniesienia zakazu eksmisji albo odwołania stanu epidemii.

RPO nie kwestionuje zasadności zakazu - na początku pandemii konieczne było pochylenie się nad sytuacją osób, których sytuacja majątkowa uległa pogorszeniu. Zauważa jednak, że to nie one stały się jego głównymi beneficjentami. Zakaz objął bowiem przede wszystkim ludzi, którym opuszczenie mieszkania nakazano jeszcze przed ogłoszeniem stanu epidemii.

Czytaj więcej

Koronawirus: zakaz eksmisji na bruk i ulgi w czynszu w ustawie antykryzysowej

Kredytują zadłużonych

Tymczasem do Biura RPO wpływa coraz więcej skarg od właścicieli mieszkań na faktycznie bezterminowy zakaz eksmisji (nie wiadomo, kiedy zostanie zniesiony stan epidemii). Ludzie ci nie mogą korzystać ze swoich mieszkań ani czerpać z nich korzyści (w przypadku wynajmu), gdyż lokale te są zajmowane bez tytułu prawnego przez osoby zadłużone. Dodatkowe straty właściciele ponoszą, gdy zajmujący lokal nie płacą także za media, np. zużyty prąd czy gaz. Często właściciele zmuszeni są uiszczać za nich takie opłaty bieżące.

- Bezterminowe obowiązywanie wspomnianego zakazu przez skarżących jest postrzegane jako nieuzasadnione i nieracjonalne w tych przypadkach, gdy uniemożliwia eksmisję osoby objętej nakazem eksmisji z jednoczesnym prawem do lokalu socjalnego, której gmina złożyła ofertę wynajęcia lokalu w ramach najmu socjalnego lokalu, a osoba ta odmówiła wyprowadzki, oraz gdy osoba objęta nakazem eksmisji nie zamieszkuje w lokalu, ale odmawia jego opróżnienia, jak też, gdy dotyczy lokalu wynajmowanego w ramach najmu okazjonalnego - wskazuje Rzecznik.

Dla autorów skarg do RPO nie jest też zrozumiałe objęcie zakazem eksmisji także tych sytuacji, które wypełniają przesłanki przemocy wobec członków rodziny, choć orzeczenie sądowe zapadło na innej podstawie niż art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Część skarg pochodzi od rozwiedzionych małżonków, gdy nakaz opuszczenia lokalu przez drugiego małżonka sąd orzekł w wyroku rozwodowym z powodu rażąco nagannego postępowania, uniemożliwiającego wspólne zamieszkiwanie. Jak wskazuje RPO, w sytuacji, gdy otwarte pozostają np. kina, teatry i restauracje, skarżący uznają obowiązujący wciąż zakaz eksmisji za nieracjonalny i niesprawiedliwy.

Zakaz kwestionują również sąsiedzi osób, którym sąd nakazał opuścić lokal z powodu wykraczania w sposób rażący przeciw porządkowi domowemu, co czyniło uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku.

- Cała sytuacja prowadzi do przerzucenia obowiązków państwa w zakresie przeciwdziałania bezdomności na barki obywateli. Zgodnie bowiem z art. 75 ust. 1 Konstytucji RP władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania – podkreśla prof. Wiącek.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Czytaj więcej

Nowela ustawy covidowej odblokuje eksmisje w przypadku inwestycji publicznych

Tymczasowość bez terminu

Jak podkreśla Rzecznik, od ogłoszenia w Polsce stanu epidemii upłynęło ponad 18 miesięcy. Nie wiadomo natomiast, jak dalej będzie rozwijała się sytuacja epidemiologiczna w Polsce, a zwłaszcza, jak długo stan ten będzie trwał.

- Uzasadnione są wątpliwości, czy dalsze utrzymywanie zakazu eksmisji nie narusza standardów konstytucyjnych wobec właścicieli mieszkań. To zaś przemawiałoby za zasadnością rozważenia złagodzenia rygoru lub też ewentualnych rekompensat wyrównujących ich straty - wskazuje RPO.

W lipcu 2021 r. RPO prosił Ministra Sprawiedliwości o stanowisko w tej sprawie. W odpowiedzi sekretarz stanu w MS Sebastian Kaleta poinformował, że resort podtrzymuje argumentację dotyczącą celowości i szczególnego, tymczasowego charakteru zakazu. Podkreślił, że choć sytuację epidemiczną można ocenić jako dobrą, to trudno wykluczyć, że nie ulegnie ona pogorszeniu na jesieni. Minister poinformował, że kwestia ewentualnego zapewnienia właścicielom lokali rekompensat pozostaje poza zakresem kompetencji MS.

Odnosząc się do stanowiska MS, RPO zauważył, że choć sytuacja epidemiczna w Polsce pozostaje dynamiczna, trudno określić jako tymczasowy zakaz, który obowiązuje bez wyznaczenia jego daty końcowej. W piśmie do premiera Mateusza Morawieckiego podtrzymał swoje obawy o naruszanie standardów konstytucyjnych w przypadku dalszego utrzymywania przez państwo zakazu eksmisji z lokali mieszkalnych, ustanowionego w tak szerokim zakresie podmiotowym i przedmiotowym.

- Trudno zakładać, że osoba, wobec której orzeczono eksmisję, zwłaszcza taka, której sytuacja ekonomiczna pogorszyła się w związku z epidemią, wywiąże się z obowiązku zapłaty odszkodowania. A uzyskanie odszkodowania od dłużnika za dalsze zajmowanie lokalu może być praktycznie niemożliwe albo utrudnione. Ponadto w przypadkach, w których odszkodowanie nie zostanie uiszczone dobrowolnie, będzie wymagało wytoczenia powództwa przez wierzyciela przeciwko dłużnikowi, a następnie wyegzekwowania zasądzonej należności. Wiąże się to z dodatkowymi utrudnieniami i kosztami - wyjaśnia Marcin Wiącek.

RPO zwrócił się do premiera o rozważenie celowości działań legislacyjnych zmierzających do złagodzenia zakazu lub zapewnienia właścicielom rekompensat.