Reklama

Do własnego mieszkania za dwa lata

Deweloperzy sprzedają dziś mieszkania, które będą gotowe w 2011 czy nawet 2012 roku. Ich ceny nie zawsze jednak są niższe od gotowych już lokali.

Aktualizacja: 06.06.2009 08:01 Publikacja: 06.06.2009 01:19

Do własnego mieszkania za dwa lata

Foto: Fotorzepa, Sławomir Mielnik

– Zdecydowaną większość oferty, bo ponad 50 procent, na największych rynkach mieszkaniowych, czyli w Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Wrocławiu i Poznaniu, stanowią lokale, których termin realizacji zaplanowano na 2009 rok – podaje Magdalena Zając, analityk rynku nieruchomości z redNet Consulting.

Jak tłumaczy, jest to efekt znacznego wzrostu podaży z okresu boomu i bezpośrednio po nim.

– Mieszkań zrealizowanych w latach 2007 – 2008, które dotychczas nie znalazły nabywców, jest na rynku około 15 procent. Co trzecie sprzedawane mieszkanie ma być gotowe do końca 2010 roku – wylicza analityk. – Mieszkania, na których oddanie do użytku trzeba czekać więcej niż półtora roku, stanowią niecałe 5 procent – dodaje.

[srodtytul]Długie oczekiwanie[/srodtytul]

Dopiero na początku 2011 roku ma być gotowe warszawskie osiedle Radiowa I, które na Bemowie wybuduje spółka PPHU Corpores. Deweloper zaplanował tu 72 lokali o powierzchni od 33 do 118 metrów. Za metr trzeba zapłacić od 7 do 7,9 tys. zł.

Reklama
Reklama

– Nie narzekamy na brak klientów – usłyszeliśmy w biurze sprzedaży tej spółki. – Proponujemy konkurencyjną cenę. Atutem jest też lokalizacja – ocenia przedstawicielka dewelopera.

Jak podaje Tabela.ofert, w trzecim kwartale 2011 roku będzie się można wprowadzić z kolei do mieszkań w Błoniu pod Warszawą, które firmuje Green House Development. W inwestycji Przy Młynie ma powstać 162 mieszkań. Metr kosztuje 4,9 tys. zł.

Jedną z inwestycji, na którą trzeba poczekać, jest też osiedle Centauris, które we Wrocławiu pomiędzy ul. Ślężną, Brossa i Działkową wybuduje spółka Centauris IPD Invest. Budowa 116 mieszkań ma ruszyć jesienią tego roku. Deweloper zapowiada, że inwestycja będzie gotowa w drugim kwartale 2011 roku.

W ofercie są tu mieszkania o powierzchni od niemal 27 do 156 metrów – te największe to penthouse'y. Za metr lokalu w tej inwestycji trzeba zapłacić od około 6 tys. zł.

– Inwestycja cieszy się dużym zainteresowaniem. Jej ogromnym atutem jest lokalizacja, w bezpośrednim sąsiedztwie parku, doskonale skomunikowana i z centrum miasta, i z obwodnicą autostradową. Wielu klientów jest gotowych poczekać na takie mieszkania, tym bardziej że ich cena jest atrakcyjna – mówi Agnieszka Sala z działu sprzedaży spółki Centauris IPD Invest.

Także we Wrocławiu planowana jest inwestycja Ovo Apartments spółki Wings Properties, która ruszy na przełomie lipca i sierpnia. 50 mieszkań – od 29 do 135 metrów – ma być gotowych w pierwszym kwartale 2012 roku. Za metr lokalu trzeba tu zapłacić od 18 do 20 tys. zł.– Nasze apartamenty sprzedają się bardzo dobrze. Jest ich bowiem ograniczona liczba. Z drugiej zaś strony we Wrocławiu zostało wstrzymanych wiele innych ekskluzywnych inwestycji, więc klienci luksusowych mieszkań szukają u nas – tłumaczy Małgorzata Nowosielska z Wing Properties. Dodaje, że kupujący doceniają też sąsiedztwo hotelu Hilton.

Reklama
Reklama

Do końca 2011 roku mają być ukończone mieszkania w łódzkiej inwestycji Arboretum. Jak usłyszeliśmy w biurze sprzedaży dewelopera, spółki Hines Polska, budowa ma ruszyć we wrześniu. Deweloper ma już pozwolenie na wzniesienie 315 mieszkań o powierzchni od 36 do 153 metrów. – Ceny każdego z mieszkań są ustalane indywidualnie i wahają się od około 5,3 do 8,5 tys. zł za metr – mówi pracownica biura sprzedaży. Dodaje, że projekt budzi zainteresowanie, klienci rezerwują mieszkania. – Zaletą jest to, że na tym etapie jest jeszcze ogromny wybór lokali – mówi przedstawicielka dewelopera. – Klienci mają też więcej czasu do namysłu czy zapewnienia sobie źródła finansowania.

[srodtytul]Przyciągnąć ceną[/srodtytul]

– Gdy oferta mieszkaniowa obfituje w lokale gotowe do wprowadzenia albo te z krótkim terminem realizacji, deweloperzy sprzedający mieszkania, na które trzeba czekać, są w zdecydowanie trudniejszej sytuacji – przyznaje Magdalena Zając.

Z badań redNet Consulting wynika, że ponad połowa potencjalnych klientów (ankietowanych w Warszawie w kwietniu na targach mieszkaniowych) chce wprowadzić się do lokalu w ciągu trzech pierwszych miesięcy po dokonaniu transakcji. 30 proc. jest skłonnych poczekać do sześciu miesięcy.

– Wydawać by się mogło, że mieszkania oferowane na wstępnym etapie realizacji powinny być tańsze niż te, które są gotowe do wprowadzenia od zaraz – komentuje Magdalena Zając. – Jednak ta reguła nie zawsze się sprawdza. Wszystko zależy od polityki sprzedaży dewelopera – dodaje.Jakie są atuty projektów z odległymi terminami realizacji? Magdalena Zając podkreśla, że jest to m.in. szeroki wachlarz lokali w ofercie.– Najskuteczniejszym zabiegiem deweloperów oferujących takie mieszkania wydaje się jednak obniżenie ceny, tak by była ona konkurencyjna w porównaniu z innymi inwestycjami w danej lokalizacji – podsumowuje analityk. – Ważny jest też rachunek powierniczy, który zmniejsza ryzyko inwestycji w nieruchomość, której jeszcze nie ma – dodaje.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama