Najczęściej kwestionowane w 2011 r. przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów praktyki to zapisy niepozwalające odstąpić od umowy w sytuacji, gdy zmieniona została cena czy wielkość lokalu. Podobnie było rok wcześniej.

Na przykład jeden z poznańskich deweloperów wpisywał do umowy obowiązek nabycia mieszkania w sytuacji, gdy jego cena wzrośnie wraz ze wzrostem VAT. Były firmy, które stosowały postanowienia zobowiązujące do nabycia lokalu za ustaloną cenę, nawet jeżeli powierzchnia kupionego lokalu różniła się o 2,5 lub nawet

3 proc. od tej, którą zakładał projekt i którą klient zobowiązał się nabyć. Przy większych powierzchniach był stratny kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

– Klauzule, do których UOKiK zgłaszał zastrzeżenia, najczęściej mają na celu pozbawienie konsumenta prawa odstąpienia od umowy, kiedy zmienią się jej istotne warunki – mówi Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK. – Tymczasem gdy zmienia się np. cena czy powierzchnia mieszkania, konsument powinien móc odstąpić od niej bez ponoszenia z tego tytułu jakichkolwiek kosztów.

Urząd znalazł też sporo innych nieprawidłowości, np. zastrzeżenie, że w razie rozwiązania kontraktu deweloper zobowiązuje się zwrócić pieniądze jedynie w nominalnej wysokości, i to w ciągu dziewięciu miesięcy.

Gdy deweloper zmienia istotne warunki umowy, konsument musi mieć możliwość odstąpienia od niej

To, co zmienia się na lepsze, to fakt, że coraz więcej deweloperów dobrowolnie zobowiązuje się odejść od kwestionowanych praktyk. W ubiegłym roku zdecydowało się na to 29 firm w porównaniu z 16 rok wcześniej. Tym samym zmalały kary nakładane na przedsiębiorców. W ubiegłym roku było to niewiele ponad 1 mln zł, rok wcześniej ok. 2,5 mln zł, a w 2007 r. – ponad 7 mln zł. Urząd kwestionował też postanowienia zwalniające firmy z odpowiedzialności za opóźnienia wynikłe z niezależnych od przedsiębiorcy przeszkód – czyli np. katastrof czy warunków atmosferycznych utrudniających prowadzenie inwestycji.

Z listy często stosowanych niedozwolonych praktyk znikają natomiast triki reklamowe polegające np. na podawaniu potencjalnym nabywcom zaniżonej ceny mieszkań.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zapowiada kontynuację sprawdzania wzorów umów. Prowadzi ponad 20 tego rodzaju postępowań.