Na razie odpowiedziały Kancelaria Premiera, przewodniczący sejmowej Komisji Kodyfikacyjnej i minister sprawiedliwości.

Ministerstwo Sprawiedliwości uwzględniło nasze postulaty dotyczące kosztów sądowych. Obecnie, gdy obywatel wnosi sprawę sądową w celu odzyskania bezprawnie zabranego mienia bądź odszkodowania za nie, ponosi wysokie koszty w formie opłaty sądowej, zwielokrotnione w razie apelacji i kasacji. Znamy przykłady wycofywania pozwów, kiedy trzeba było wpłacić 60 – 80 tys. zł – mówi Ryszard Grzesiuła, wiceprzewodniczący Zrzeszenia Osób Objętych Dekretem Warszawskim Dekretowiec.

W projekcie nowelizacji ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych ministerstwo przewiduje, że nie pobiera się opłat od pozwu związanego z bezprawnym przejęciem nieruchomości na podstawie dekretów PKWN o przeprowadzeniu reformy rolnej, o przejęciu niektórych lasów na własność państwa oraz o gruntach warszawskich. Na razie nie wiadomo jednak, jaki będzie jego ostateczny kształt.

Nie wiadomo także, jak długo mają jeszcze obowiązywać art. 215 i 216 ustawy o gospodarce nieruchomościami, dwukrotnie uznane przez Trybunał Konstytucyjny za niekonstytucyjne. Uchylenie ich otworzyłoby drogę do zwrotu tysięcy nieruchomości przejętych na podstawie dekretów o reformie rolnej i o gruntach warszawskich. Wiele z nich leży nieużytkowanych od 60 lat. Nie zaszły w stosunku do nich nieodwracalne skutki prawne. Powinny więc być zwrócone byłym właścicielom – postulują autorzy Białej Księgi.

Odłogiem leży 2 mln hektarów

przejętych w wyniku reformy rolnej

W Warszawie, szczególnie w dzielnicach peryferyjnych, około 40 proc. przejętych nieruchomości jest w takim samym stanie, jak w chwili przejęcia. Zgodnie z art. 1 dekretu, miały być przeznaczone na odbudowę i rozbudowę miasta. Cele te są dawno już nieaktualne, okres niewykorzystania trwa już 60 lat, a mimo to nie można ich zwrócić z powodu niekonstytucyjnego przepisu.

Sądy odmawiają także wypłaty rekompensat przyrzeczonych byłym właścicielom upaństwowionych lasów na podstawie art. 7 ustawy z 2001 r. o zachowaniu narodowego charakteru lasów, gdyż jako przepis blankietowy nie może stanowić podstawy roszczeń.

„Jeżeli rząd nie umie lub nie chce rozwiązać tych zagadnień, to powinien to zrobić Sejm" – podsumowują autorzy Białej Księgi.