Jak twierdzą brokerzy, ostatnio polskimi ofertami zaczęło się interesować coraz więcej Niemców i Ukraińców. Według analityków Home Broker mieszkania w naszym kraju kupują dalej Brytyjczycy, którzy od 2007 r. zawarli najwięcej transakcji na naszym rynku, a także Francuzi, Włosi i Irlandczycy. – Cudzoziemcy w ostatnich latach kupowali sporo mieszkań przez fundusze inwestycyjne – mówi Bartosz Turek, analityk z Home Broker.
Nieco ożywiony dziś popyt – ze względu na spadki cen – na razie przekłada się na większą liczbę pytań z zagranicy. Transakcji jest jednak niewiele.
– Zakup mieszkania w celu najmu jeszcze jest dla cudzoziemców mało rentowny.
Lepsze zyski daje zwykła lokata w banku – tłumaczy Robert Barszcz z Ober-Haus. – W związku z tym bardzo rzadko pojawiają się klienci zza granicy zainteresowani zakupem inwestycyjnym. Raczej na własne potrzeby.
Jeśli tak jest, obcokrajowcy interesują się domami i apartamentami w warszawskim Śródmieściu, na Mokotowie, Żoliborzu, Saskiej Kępie, w Wilanowie czy w podwarszawskim Konstancinie-Jeziornej.
– Na rynku jest wielu cudzoziemców, np. Hiszpanów, Irlandczyków czy Brytyjczyków, którzy kupowali u nas mieszkania w latach hossy, a teraz chcą pozbyć się tych nieruchomości. Potrafią zgłosić do sprzedaży nawet kilkadziesiąt mieszkań tylko w jednej inwestycji, np. 20 apartamentów w Złotej 44 – opowiada Robert Barszcz.
Tymczasem Artur Lis, pośrednik z agencji Metrohouse & Partnerzy, przekonuje, że dziś cudzoziemcy sondują nasz rynek. – Przyszły rok może przynieść ożywienie – prognozuje Lis. Dodaje, że najczęściej w stolicy dochodzi do transakcji z udziałem Polaków, którzy od kilkunastu lat mieszkają za granicą. – Z reguły nie są to nawet byli mieszkańcy Warszawy. Chcą zarabiać na wynajmie, więc inwestują w dwa lub trzy pokoje – mówi Artur Lis.
W Krakowie to Polonia z Wielkiej Brytanii, ze Stanów Zjednoczonych i Kanady kupuje mieszkania. W Poznaniu nieruchomości cieszą się największym zainteresowaniem wśród Szwedów, Finów, Brytyjczyków, Irlandczyków, Hiszpanów, Portugalczyków, Francuzów czy Włochów. – Są to przeważnie studenci kupujący lokale za 250–350 tys. zł na okres nauki. Natomiast w celach inwestycyjnych poznańskimi ofertami interesują się głównie Brytyjczycy, którzy szukają pakietowo lokali po okazyjnych cenach na Starym Mieście, Malcie i Jeżycach. Kupują lokale 20–50 mkw., do 300 tys. zł – podają analitycy Ober-Haus.
W Trójmieście kupują mieszkania głównie Brytyjczycy i Niemcy. Przybywa Rosjan. Zagraniczni klienci inwestują zarówno w kawalerki, jak i apartamenty w centrum lub na Półwyspie Helskim. Wydają od 150 tys. zł do 2 mln zł.
kad