Rada Legislacyjna przy premierze zajęła się  projektem dotyczącym prawa zabudowy.  Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało więc  projekt założeń nowelizacji kodeksu cywilnego.

Dzięki prawu zabudowy osoba lub firma, na rzecz której zostanie ono ustanowione, zyska możliwość zabudowy działki obciążonej tym prawem. Budynki będzie można wznosić nie tylko bezpośrednio na gruncie, lecz także nad lub pod nim, co w tej chwili jest mocno utrudnione.

Instytucja ta, tak jak użytkowanie wieczyste, ma być ograniczonym prawem rzeczowym. Będzie je ustanawiał za darmo lub odpłatnie właściciel gruntu lub użytkownik wieczysty, ale tylko na określony czas. Minimalnie będzie to 30 lat, a maksymalnie 100 lat.

Projekt przewiduje także, że to, co zostanie wzniesione dzięki prawu zabudowy, będzie własnością inwestora, na rzecz którego to prawo zostało ustanowione.

Zdaniem Rady Legislacyjnej  założenia ministerialne omijają kluczowy i podnoszony od lat problem wyeliminowania instytucji użytkowania wieczystego.

W  projekcie nie wskazuje się, czy prawo zabudowy docelowo ma zastąpić instytucję użytkowania wieczystego. Przeciwnie, z jego treści wynika, że na razie się tego nie planuje, co – według rady – nie jest kierunkiem pożądanym.

Założenia przewidują ponadto, że prawo zabudowy będzie można ustanawiać także na użytkowaniu wieczystym.

I ta propozycja  budzi zastrzeżenia Rady Legislacyjnej. Jej zdaniem prowadzi ona bowiem do utrwalenia instytucji użytkowania wieczystego, co ze względu na liczne jego wady  jest  niepożądane.

Rada Legislacyjna  zauważa także, że  w projekcie brakuje uregulowania kwestii szczegółowych dotyczących relacji między użytkownikiem wieczystym a osobą, która zrealizowała inwestycję na podstawie prawa zabudowy (tzw.   zabudowcą). Przykładowo dotyczy to dopuszczalności przeniesienia obowiązków spoczywających na użytkowniku wieczystym (np. wzniesienia budynku) na zabudowcę i unormowania ewentualnej odpowiedzialności w razie ich niewykonania.

Zdaniem Rady  konieczne jest  ponadto skorelowanie projektowanej regulacji z  przepisami o planowaniu przestrzennym. Chodzi  między innymi o  sytuację, kiedy , na skutek uchwalenia miejscowego planu,  nie można korzystać z nieruchomości w  dotychczasowy sposób. Trzeba ustalić, komu wówczas będzie przysługiwało roszczenie wobec gminy: właścicielowi gruntu czy zabudowcy.