Najwyższa Izba Kontroli przychyliła się do złożonego w wakacje wniosku ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w sprawie kontroli programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.” z lat 2023–2024.
Pełczyńska-Nałęcz przytoczyła na platformie X odpowiedź, jaką uzyskała od NIK: w tegorocznym planie pracy instytucji przewidziane zostały działania kontrolne „w sygnalizowanych przez panią minister obszarach”. Jak zaznaczyła polityczka Polski 2050, kontrola rusza lada moment.
Czekamy na komentarz NIK w sprawie szczegółów.
Według szacunków Biura Informacji Kredytowej, 126 tys. osób zaciągnęło 90 tys. kredytów z dopłatami, o wartości 37,4 mld zł. W największym stopniu pieniądze popłynęły na rynek wtórny.
Kiedy i dla kogo wprowadzono program dopłat „Bezpieczny kredyt”?
Ministra wnioskowała do NIK o zbadanie procesu decyzyjnego i efektów programu „Bezpieczny kredyt” w związku ze skutkami programu, przede wszystkim wystrzałem cen mieszkań.
Program autorstwa rządu Zjednoczonej Prawicy został przyjęty przez Sejm w kwietniu 2023 r., w czerwcu ustawę podpisał prezydent Andrzej Duda, a data wejścia w życie to 1 lipca.
Czytaj więcej:
Sprzedaż mieszkań może podskoczyć o 20–30 proc. rok do roku. Rynek powoli się rozkręca po obniżkach stóp procentowych. Część klientów uważa, że to...
Pro
Program przewidywał 10-letnie dopłaty do rat kredytów na zakup mieszkania z rynku pierwotnego lub wtórnego czy budowę domu. Beneficjentami mogły być osoby w wieku do 45 lat, limit kredytu wynosił 500 tys. dla singli i 600 tys. dla małżeństw. Można było mieć do 200 tys. zł wkładu własnego.
W założeniu program miał obowiązywać kilka lat, ale w pierwszym roku – roku wyborczym – wprowadzono zasadę, że dopłatę dostanie każdy, kogo wniosek przejdzie przez bankowe sito. Zainteresowanie programem przerosło oczekiwania twórców, od 1 lipca banki zostały zasypane wnioskami i ostatnie kredyty przyznawano jeszcze w maju 2024 r.
Z jakiego powodu wprowadzono „Bezpieczny kredyt” i jakie były skutki?
Program dopłat do kredytów wprowadzono jako remedium na kryzys wysokich stóp procentowych – na przełomie lat 2021 i 2022 RPP dokonała serii szybkich i mocnych podwyżek, co poskutkowało drastycznym spadkiem zdolności kredytowej oraz spadkiem sprzedaży kredytów i mieszkań. Przy zduszonym popycie i wysokich kosztach pieniądza deweloperzy zmniejszyli podaż. Jesienią 2022 r. szef PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że rząd wprowadzi tanie kredyty, które pomogą młodym Polakom.
Rozpoczęte w 2023 r. prace nad programem nie przełożyły się na plany deweloperów. Zderzenie rozbudzonego popytu z niską podażą poskutkowało wzrostem cen mieszkań, szczególnie tych mieszczących się w limicie programu.
Czytaj więcej
To dopiero wstępny szacunek, ale i po korekcie sprzedaż mieszkań we wrześniu będzie robić wrażenie. Lepsza sprzedaż ponownie jest efektem obniżki s...
Spór o nowy program dopłat w Koalicji 15 października
Po objęciu władzy przez koalicję KO–PSL–Polska 2050–Lewica, od początku 2024 r. przyjmowanie wniosków o dopłaty zostało zawieszone. Objęte przez PSL ministerstwo rozwoju rozpoczęło pracę nad programem dopłat „Na start”, ale wkrótce wybuchł spór o kierunek polityki mieszkaniowej. Twarde „nie” wobec dopłat wyraziły Polska 2050 i Lewica. Przepychanki trwały 1,5 roku, po sierpniowej rekonstrukcji rządu za mieszkaniówkę odpowiada wiceminister Tomasz Lewandowski z Lewicy – priorytetem jest rozwój budownictwa społecznego.