Policjanci winni śmierci Igora Stachowiaka czekają na wyrok

Sąd Najwyższy wysłuchał stanowisk obrońców trzech byłych funkcjonariuszy skazanych za przekroczenie uprawnień i znęcanie się nad Igorem Stachowiakiem, który zmarł we wrocławskim komisariacie w 2016 r. Kasację – na ich niekorzyść – do SN wniósł też rzecznik praw obywatelskich. Wyrok w czwartek rano.

Publikacja: 23.08.2023 19:36

Komisariat Policji Wrocław Stare Miasto gdzie zmarł Igor Stachowiak

Komisariat Policji Wrocław Stare Miasto gdzie zmarł Igor Stachowiak

Foto: PAP/Maciej Kulczyński

Czytaj więcej

Śmierć Igora Stachowiaka: jest decyzja SN ws. policjantów

W środę Sąd Najwyższy rozpatrywał kasacje od wyroku w głośnej przed laty sprawie śmierci Igora Stachowiaka. Wnieśli je obrońcy trzech spośród czterech skazanych byłych policjantów – oraz, na niekorzyść skazanych, ówczesny RPO Adam Bodnar. Jego zdaniem sądy zminimalizowały winę funkcjonariuszy.

Kasacje miały zostać rozpatrzone w kwietniu 2022 r. na rozprawie w Izbie Karnej SN przez trzech sędziów.

Jeden z obrońców skazanych zakwestionował jednak wówczas skład sędziowski i rozprawa została odroczona. Aż do środy 23 sierpnia. Tego dnia Sąd Najwyższy – już w nowym składzie – na rozprawie wysłuchał stanowisk adwokatów, którzy wnosili o oddalenie kasacji rzecznika i o uchylenie wyroku skazującego i ponowne rozstrzygnięcie sprawy, przekonując o braku winy funkcjonariuszy.

Czytaj więcej

Proces Igora Stachowiaka nadal w zawieszeniu

Uchylenia wyroku chce także rzecznik. Jego zdaniem sąd pobieżnie niewłaściwie ustalił przyczyny tragedii.

Rzecznik argumentował, że sąd oparł się tylko na jednej ekspertyzie, nie biorąc pod uwagę innych opinii naukowców i zeznań świadków, które wykluczały, by Stachowiak był w czasie zatrzymania w stanie wyjątkowego pobudzenia. Swoje stanowisko przed sądem przedstawili też w środę przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Wskazywali, że SN może nazwać okoliczność śmierci Stachowiaka torturami, co ich zdaniem ma duże znaczenie dla społeczeństwa.

Michał Laskowski, sędzia przewodniczący składowi w tej sprawie, odroczył wydanie wyroku do czwartku do godz. 8.30. Decyzję tę uzasadnił m.in. wyjątkową zawiłością sprawy.

25-letni Igor Stachowiak, zatrzymany przez policję 15 maja 2016 r. na wrocławskim rynku, zginął na komisariacie policji. W czerwcu 2019 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia uznał, że czterej byli policjanci – Łukasz R., Paweł G., Paweł P. i Adam W. – są winni przekroczenia uprawnień i znęcania się nad zatrzymanym.

Najwyższą karę – 2,5 roku więzienia – sąd orzekł wobec Łukasza R., który trzykrotnie użył wobec Stachowiaka paralizatora elektrycznego. Pozostali oskarżeni zostali skazani na dwa lata więzienia. Mieli, jak mówił sąd, „asystować przy użyciu urządzenia taser”.

W lutym 2020 r. sąd okręgowy utrzymał kary bezwzględnego więzienia dla wszystkich czterech oskarżonych. Sąd drugiej instancji uznał, podobnie jak sąd rejonowy, wszystkich czterech policjantów za winnych przekroczenia uprawnień i znęcania się nad Stachowiakiem. Zmienił jednak orzeczenie sądu rejonowego, który ocenił, że użycie tasera wobec pokrzywdzonego mogło się przyczynić do jego śmierci.

W środę Sąd Najwyższy rozpatrywał kasacje od wyroku w głośnej przed laty sprawie śmierci Igora Stachowiaka. Wnieśli je obrońcy trzech spośród czterech skazanych byłych policjantów – oraz, na niekorzyść skazanych, ówczesny RPO Adam Bodnar. Jego zdaniem sądy zminimalizowały winę funkcjonariuszy.

Kasacje miały zostać rozpatrzone w kwietniu 2022 r. na rozprawie w Izbie Karnej SN przez trzech sędziów.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawo dla Ciebie
Prof. Andrzej Kidyba: decyzja o odsunięciu mnie od zajęć jest skandaliczna
Aplikacje i egzaminy
Nowa KRS nie zostawia suchej nitki na kandydacie Bodnara na dyrektora KSSiP
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Prawo w Firmie
Ta ustawa ma chronić przed hakerami ze Wschodu. Firmy i samorządy protestują
Prawo karne
Prokuratura umarza postępowanie w sprawie Lisa. Posłanka: Nieprawdopodobne uzasadnienie