Reklama

Alibaba w opałach – Amerykanie żądają wyjaśnień

Chiński portal aukcyjny Alibaba, który niedawno zadebiutował na nowojorskiej giełdzie, musi się tłumaczyć przed amerykańskimi władzami regulacyjnymi. Komisja Papierów Wartościowych i Giełdy

Publikacja: 14.02.2015 16:39

Alibaba w opałach – Amerykanie żądają wyjaśnień

Foto: Bloomberg

Komisja Papierów Wartościowych i Giełdy (Securities and Exchange Commission – SEC) zażądała wyjaśnień w sprawie wysuniętych w Państwie Środka oskarżeń o korupcję i sprzedaż podrabianych towarów przez serwis należący do Alibaby.

Chińska Państwowa Administracja Przemysłu i Handlu (ang. State Administration for Industry and Commerce – SAIC) zarzuciła spółce m.in. dopuszczenie do sprzedaży towarów od producentów, którzy nie posiadali licencji na sprzedaż markowych produktów. Władze regulacyjne ChRL rozwodniły zarzuty, ale to nie wystarczyło Amerykanom, którzy zażądali dodatkowych informacji na temat szczegółów wymiany not z chińskimi władzami regulacyjnymi, które ostatecznie doszły do wniosku, że nie mają jurysdykcji w sprawie ścigania podróbek.

Wyszło bowiem na jaw, że strona chińska prowadziła z Alibabą rozmowy w tej sprawie jeszcze przed wrześniowym debiutem spółki na amerykańskim rynku. W ciągu dwóch tygodni od ujawnienia tej informacji w USA wniesiono przeciwko Alibabie szereg pozwów w sprawie wprowadzania w błąd inwestorów kupujących akcje na rynku pierwotnym. Joe Tsai wiceprezes Alibaby wyjaśnił w amerykańskich mediach, że jego firma kwestionuje metodologię gromadzenia informacji przez SAIC i zamierza złożyć skargę w tej sprawie.

Władze Alibaby wydały też deklarację o woli współpracy ze wszystkimi agencjami regulacyjnymi. Dowodem na czystość intencji ma być ujawnienie dokumentu SEC z prośbą o wyjaśnienia. Ubiegłoroczny debiut giełdowy Alibaby przyniósł spółce kapitał w wysokości 25 miliardów dolarów. Obecnie akcje spółki notowane są w okolicach 89 dolarów, 25 proc. poniżej swojej maksymalnej wartości. Niektóre domy maklerskie obniżyły rekomendacje dla spółki z "kupuj" na "trzymaj", powołując się na ryzyko związane z dochodzeniami władz regulacyjnych.

Założyciel Alibaby Jack Ma w wiadomości wysłanej do swoich pracowników starał się jednak uspokajać nastroje. "Większość międzynarodowych spółek musi prowadzić tego rodzaju batalie" – przypomniał Ma i powołał się na przykłady takich korporacji jak IBM, Microsoft czy Walmart.

Reklama
Reklama

Pracownicy Alibaby musieli przełknąć inną gorzką pigułkę. W tym roku z powodu braku spektakularnych wyników finansowych Ma postanowił nie wręczam im premii.

Tomasz Deptuła (Nowy Jork)

Media
Paramount bliżej przejęcia Warner Bros. Brak ustawowych przeszkód w USA dla umowy
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Media
Stany Zjednoczone chcą walczyć z cenzurą w Europie. Pracują nad nowym projektem
Media
Warner Bros. odrzuca nową ofertę Paramount, ale daje mu tydzień na złożenie lepszej
Media
Putin będzie ręcznie sterował internetem w Rosji
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama