W piątek i sobotę wystawa w skrzydle Phillips Wing czynna będzie aż do 2 w nocy. Nigdy nie było dotąd wystawy, na której zgromadzono aż tyle dzieł Vermeera, sprowadzonych z całego świata. W sumie od otwarcia wystawy w Amsterdamie w lutym zwiedziło ją już ponad 650 tys. osób, co jest rekordem w historii muzeum.
Rijksmuseum jednocześnie informuje, że to jeszcze nie jest ostateczne pożegnanie z mistrzem, bo sześć Vermeerów można będzie podziwiać dłużej w reprezentacyjnej Galerii Honorowej muzeum.
Są wśród nich dwa dzieła przybyłe ze Stanów Zjednoczonych: „Dziewczyna w czerwonym kapeluszu” i „Młoda kobieta siedząca przy wirginale”, które w Amsterdamie pozostaną do 10 października.
Czytaj więcej
W kwietniu otwarto dwie bestsellerowe wystawy. W Paryżu wspólnych prac Basquiata i Warhola. A w Londynie retrospektywę legendarnego prerafaelity Da...
Patrząca prosto w oczy widza „Dziewczyna w czerwonym kapeluszu” o olśniewającej urodzie, pochodząca z National Gallery of Art w Waszyngtonie, która śmiało może konkurować z „Dziewczyną z perłą”, pojedzie potem z Amsterdamu do Antwerpii, gdzie od 20 października będzie prezentowana na następnej wystawie w Królewskim Muzeum Sztuk Pięknych. Zdecydowano, że wobec tych planów nie ma sensu, by w przerwie między pokazami dwukrotnie transportowano ją do USA, dlatego gości w Holandii dłużej.
A na przedłużenie pobytu „Młodej kobieta siedzącej przy wirginale” (z czerwonymi kokardkami we włosach) zgodził się prywatny właściciel Leiden Collection w Nowym Jorku.
Pozostałe cztery dzieła, które im będą towarzyszyć do 10 października w Galerii Honorowej, są własnością Rijksmuseum. Trzy z nich przedstawiają charakterystyczne dla Vermeera sceny we wnętrzach, których bohaterkami są kobiety: „Kobieta w błękitnej sukni czytająca list”, „Mleczarka” i „List miłosny”.
Czwarty obraz „Mała uliczka” przenosi nas do XVII-wiecznego Delftu, rodzinnego miasta artysty. Kompozycja przedstawia kilka domów z czerwonej cegły przy niewielkiej ulicy, a zarazem pokazuje symultanicznie życie codzienne ich mieszkańców. W otwartych drzwiach wyższego z domów siedzi kobieta zajęta szyciem. Przed domem, na ulicy bawią się dzieci. W wąskim przejściu między dwoma krząta się sprzątająca kobieta. Badania wykazały, że była tam jeszcze jedna siedząca kobieta, którą potem Vermeer zamalował, żeby nie zasłaniała sceny w głębi bramy.
Pozostające w Rijksmuseum obrazy Vermeera można oglądać w ramach biletu, uprawniającego do zwiedzania całego muzeum.