75-letni Salman Rushdie, brytyjsko-amerykański pisarz urodzony w indyjskim Bombaju, absolwent Cambridge, został zaatakowany na spotkaniu w Instytucie Chautauqua, instytucji non profit w amerykańskim stanie New York.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Nazywam się Salman Rushdie

W zadaszonym amfiteatrze, który może pomieścić do 4 tysięcy widzów, 12 sierpnia zaczynało się właśnie spotkanie na temat wolności słowa i Ameryki jako azylu dla pisarzy doświadczających prześladowań. Pisarz był przedstawiany uczestnikom, gdy na scenę wtargnął napastnik, raniąc Rushdiego oraz 73-letniego moderatora Henry’ego Reese’a, współzałożyciela instytutu. Zaskoczeni uczestnicy pomogli ściągnąć nożownika z Rushdiego, który upadł na podłogę.

Czytaj więcej

„Szatańskie wersety” a sprawa polska

Świadkowie mówili o kilkunastu uderzeniach. Ślady krwi pisarza widać było na zastawkach otaczających scenę. Lekarz, który był wśród widzów, natychmiast pospieszył z pomocą. Rushdiego przetransportowano helikopterem do szpitala, gdzie poddano go wielogodzinnej operacji. Był podłączony do respiratora i nie mógł mówić.

Czytaj więcej

Salman Rushdie ugodzony nożem podczas wykładu

Andrew Wylie, agent pisarza, poinformował, że „Salman prawdopodobnie straci jedno oko; nerwy w jego ramieniu zostały przerwane, a jego wątroba została uszkodzona”. Potem pisarza odłączono od respiratora i odzyskał zdolność mówienia. „Chociaż obrażenia są poważne, jego zwykłe zadziorne i prowokujące poczucie humoru pozostaje nienaruszone” – napisał na Twitterze syn, Zafar Rushdi.

Czytaj więcej

Irańskie dzienniki chwalą atak na Salmana Rushdiego

Szyickie sympatie

Napastnikiem, który na pierwszej rozprawie nie przyznał się do winy, jest 24-letni Hadi Matar. Wstępne przeszukanie jego kont w mediach społecznościowych wykazało, że sympatyzuje z szyickim ekstremizmem i Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej. Jego bohaterem ma być Ghasem Solejmani, irański generał, były dowódca Ghods, jednostki specjalnej w strukturach Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, zabity dwa lata temu w amerykańskim ataku powietrznym na Bagdad. Brał m.in. udział w planowaniu rosyjskiej interwencji w syryjskiej wojnie domowej.

Amerykańskie media podają, że Matar ma podrobione dokumenty, w tym prawo jazdy. Jest obywatelem USA o libańskich korzeniach. Jego rodzina pochodzi ze wsi Jarun na granicy z Izraelem. Z sąsiadami nie utrzymywał nawet wzrokowego kontaktu.

Fatwa ajatollaha

„Szatańskie wersety”, które wywołują wciąż w świecie muzułmańskim kontrowersje, ukazały się we wrześniu 1988 r. Podobnie jak w chrześcijaństwie, również w islamie, poza uznanymi za kanoniczne, istnieją alternatywne tradycje przekazów. W świecie chrześcijańskim kontrowersje wywoływał film „Ostatnie kuszenie Chrystusa” (premiera w 1988 r.) Martina Scorsese o Jezusie ulegającym ludzkim pokusom, oparty na powieści Nikosa Kazandzakisa, która w 1954 r. znalazła się w watykańskim indeksie ksiąg zakazanych. W wielu krajach zablokowano emisję filmu.

Z kolei Rushdie w jednym z wątków swojej książki przywołał motyw o proroku Mahomecie (w książce nosi imię Mahound), który dodał do Koranu wersety o trzech pogańskich boginiach, uznając je za osoby boskie, co później unieważnił, komentując, że było to owocem kuszenia przez diabła.

Kluczowy był 14 lutego 1989 r. Fatwa nakazująca egzekucję Rushdiego została ogłoszona przez ajatollaha Chomeiniego, najwyższego przywódcę Iranu, który uznał książkę za bluźnierczą. Sam Chomeini został opisany przez pisarza jako imam na wygnaniu, powracający do Iranu i podburzający ludność do buntu, bez względu na koszty. Według syna Chomeiniego jego ojciec nigdy nie czytał książki.

Gdy za głowę pisarza wyznaczono nagrodę, Wielka Brytania zerwała stosunki z Iranem. W 1991 r. zamordowano japońskiego tłumacza książki, a później dokonano zamachów na tłumaczy we Włoszech i Turcji oraz na norweskiego wydawcę. Sam pisarz 13 lat przebywał w ukryciu pod ochroną, choć pojawił się na koncercie „Zoo TV” U2 w 1993 r. na Wembley. Mówił też, że żałował, iż nie napisał ostrzejszej książki.

Ponowny hit

W 1998 r., jako warunek przywrócenia stosunków dyplomatycznych z Wielką Brytanią, rząd irański zdystansował się od fatwy, ale faktycznie nigdy ona nie ustała. Fundacja 15 Chordada wyznaczyła za głowę Rushdiego nagrodę, która w 2012 r. została podniesiona do 3,3 mln dol.

Teraz o pisarzu wypowiedział się Nasser Kanaani, rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych: „Nie obwiniamy ani nie uznajemy godnego potępienia nikogo poza nim samym i jego zwolennikami”, ponieważ obraził „świętość islamu”. Irańskie media zbliżone do rządu piszą: „Szatan został oślepiony”, „Boska zemsta” oraz „Trump i Pompeo są następni”. Głosy w irańskiej sieci są podzielone.

Głos zagrał prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden. Wyraził uznanie dla Rushdiego za to, że „nie dał się zastraszyć i zmusić do milczenia”. Dodał, że on wraz z małżonką Jill oraz „wszystkimi Amerykanami i ludźmi z całego świata modli się o jego zdrowie i powrót do pełni sił”.

Tymczasem pisarka JK Rowling ujawniła, że otrzymała groźby śmierci po wyrażonym na Twitterze poparciu dla Salmana Rushdiego: „Nie martw się: jesteś następna”. Śledztwo podjęła szkocka policja.

Światowe media donoszą, że w odzewie na zamach na pisarza rośnie sprzedaż „Szatańskich wersetów”. W internetowym sklepie Amazona we Francji powieść wskoczyła z 40. miejsca na pierwsze po 34 latach od premiery. Sieć FNAC wyprzedała wszystkie egzemplarze. W międzynarodowym Amazonie książka awansowała do pierwszej dziesiątki. W Polsce powieść wydał Rebis.

Rushdie, który jest laureatem Bookera za „Dzieci północy”, powrócił też w mediach jako jeden z najpoważniejszych kandydatów do literackiego Nobla.