Reklama

Polak sławniejszy od Kiepury

Kto nie zdobył biletu na warszawski koncert Piotra Beczały, może sobie to powetować, podziwiając go w „Cyganerii” Pucciniego
Polak sławniejszy od Kiepury

Foto: PAP, Paweł Supernak Paweł Supernak

W  galerii polskich tenorów odnoszących sukcesy na światowych scenach już zajmuje miejsce poczesne obok Jana Reszkego, Jana Kiepury, Wiesława Ochmana. A przecież nie powiedział, czy raczej nie wyśpiewał, jeszcze ostatniego słowa. Zdumiewa wszechstronnością, planuje nowe role, kalendarz jego występów w tym sezonie obejmuje wyłącznie najważniejsze teatry: La Scalę, nowojorską Metropolitan, wiedeńską Staatsoper, paryską Opera Bastille.

Tak intensywne sezony miewał jedynie, i to ponad sto lat temu, Jan Reszke. Piotr Beczała dodał do nich teraz ponadto świeżo podpisany kontrakt z Deutsche Grammophon – fonograficznym potentatem w muzyce klasycznej. Na początek ukazało się nagranie „Cyganerii", dokonane na tegorocznym festiwalu w Salzburgu. Polski tenor wystąpił tam u boku primadonny numer jeden – Anny Netrebko.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama