Reklama

„Vinci 2”: Zacumowani w sentymencie

Juliusz Machulski, zamiast zaproponować coś nowego, pójść krok dalej względem hitowego filmu sprzed 20 lat, w „Vincim 2” do reszty dał się pochłonąć nostalgii.
„Vinci 2”, reż. Juliusz Machulski, dystr. Warner Bros. Entertainment Polska

„Vinci 2”, reż. Juliusz Machulski, dystr. Warner Bros. Entertainment Polska

Foto: mat.pras.

Jest podobieństwo między „Vincim 2” i „Psami 3. W imię zasad”. Nie chodzi tylko o to, że obie kontynuacje są obciążone ciężarem kultowego statusu i zostały nakręcone przez niekwestionowane legendy gatunkowego kina w Polsce, które zarazem w ostatnich dwóch dekadach nie dały nam filmów na miarę ich największych dzieł. O ile Władysław Pasikowski miał niezłe strzały, jak serial „Glina” czy „Jack Strong”, to ostatnim w pełni udanym filmem Juliusza Machulskiego jest właśnie „Vinci” (2004).

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama