Sprawa stała się jednym z najważniejszych tematów forum GLOBSEC w Pradze, gdzie europejscy przywódcy dyskutowali o coraz trudniejszej relacji z administracją Donalda Trumpa. Coraz więcej państw NATO dochodzi do wniosku, że Stany Zjednoczone pozostają filarem bezpieczeństwa Europy, ale jednocześnie stają się partnerem coraz mniej przewidywalnym.

Nagły zwrot Waszyngtonu wywołał kryzys w Warszawie

Kryzys rozpoczął się po decyzji Pentagonu z 13 maja o anulowaniu planowanego rozmieszczenia około 4 tys. amerykańskich żołnierzy w Polsce i częściowo w innych państwach regionu. Według informacji Politico decyzja była dużym zaskoczeniem dla polskich władz i została odebrana jako naruszenie wcześniejszych ustaleń z Waszyngtonem.

Czytaj więcej

Raport GLOBSEC: jaka jest gotowość bojowa wschodniej flanki NATO

W ujawnionej depeszy ambasady USA w Warszawie znalazły się informacje o reakcjach polskich władz: od „rozczarowania” i „dezorientacji” po „autentyczny alarm”. Dokument, podpisany przez ambasadora USA w Polsce Toma Rose’a, wskazywał, że dominującym odczuciem po stronie polskiej było poczucie zdrady.

„Polska była wielokrotnie przedstawiana przez Trumpa jako najbardziej lojalny i zaangażowany sojusznik USA w Europie” – podkreślano w depeszy skierowanej m.in. do biura sekretarza stanu Marco Rubio.

Kilka dni później Donald Trump niespodziewanie zmienił stanowisko i zapowiedział wysłanie do Polski nawet 5 tys. żołnierzy, powołując się na dobre relacje z prezydentem RP Karolem Nawrockim. Nie wyjaśniono jednak, skąd dokładnie miałyby zostać przerzucone dodatkowe siły.

Czytaj więcej

Donald Trump napisał o żołnierzach USA tak, by nikt nie wątpił, komu w Polsce to zawdzięczamy

Polska spełnia żądania USA, ale traci poczucie stabilności

Politico zauważa, że Warszawa od lat należy do najbardziej proamerykańskich stolic w NATO. Polska wydaje rekordowe środki na obronność, przeznaczając około 5 proc. PKB na wojsko, kupuje amerykański sprzęt wart dziesiątki miliardów dolarów i utrzymuje na swoim terytorium około 10 tys. amerykańskich żołnierzy. W ostatnich latach Polska zamówiła m.in. myśliwce F-35, systemy Patriot, wyrzutnie HIMARS czy czołgi Abrams. Władze w Warszawie konsekwentnie unikały też otwartego konfliktu z administracją Trumpa w sprawach międzynarodowych.

Mimo to – jak zauważają europejscy dyplomaci – nawet tak bliskie relacje nie gwarantują dziś Polsce politycznej stabilności w relacjach z Waszyngtonem.

Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski próbował publicznie łagodzić napięcia. Podczas forum GLOBSEC żartował nawet, że jeśli Polacy są zdezorientowani działaniami USA, to „jak zagubieni muszą być Rosjanie”. Jednocześnie określił całą sytuację jako „nieporozumienie”.

Znacznie ostrzej wypowiadali się jednak politycy z otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego, postrzeganego jako polityczny sojusznik Trumpa. Marcin Przydacz mówił wprost o „chaotycznej komunikacji” płynącej z Waszyngtonu, która pozostawia  sojuszników w Warszawie i innych miejscach w Europie w niepewności co do amerykańskich planów. 

Europa coraz bardziej zaniepokojona polityką Trumpa

Sprawa amerykańskich żołnierzy w Polsce stała się dla europejskich sojuszników sygnałem ostrzegawczym. W Pradze coraz częściej padało pytanie, jak utrzymać skuteczność NATO, jeśli decyzje Waszyngtonu będą zapadać bez konsultacji z partnerami.  Prezydent Czech Petr Pavel podkreślał, że problemem nie są wyłącznie ewentualne redukcje wojsk amerykańskich w Europie, lecz brak wcześniejszego informowania sojuszników.

Czytaj więcej

Donald Trump znów zaskoczył Polaków i sojuszników. Pentagon: Bez komentarza

Według europejskich dyplomatów sytuacja wokół Polski może przyspieszyć debatę o większej niezależności obronnej Europy. W depeszy ambasady USA ostrzegano wręcz, że chaos komunikacyjny może zwiększyć presję na ograniczanie zakupów amerykańskiego uzbrojenia i przyspieszyć integrację europejskiego przemysłu obronnego kosztem Stanów Zjednoczonych. Niemcy już zapowiadają budowę „nowej, silnej europejskiej zdolności obronnej”, argumentując, że strategiczna uwaga USA coraz bardziej przesuwa się w stronę Chin i Indo-Pacyfiku.

Szczyt w Ankarze może być przełomem dla NATO. Wysoka stawka dla Polski

Wszystkie te napięcia mają powrócić podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze. Dla europejskich państw kluczowe jest utrzymanie silnego zaangażowania USA w obronę Europy, a jednocześnie – przygotowanie się na coraz bardziej nieprzewidywalną politykę Waszyngtonu.

Politico podkreśla, że stawka jest szczególnie wysoka dla  Polski. Warszawa pozostaje jednym z najważniejszych partnerów USA w Europie i filarem wschodniej flanki NATO. Jednocześnie ostatnie wydarzenia pokazały, że nawet najbliżsi sojusznicy Ameryki nie mają dziś pewności, jakie decyzje mogą zapaść w Waszyngtonie z dnia na dzień.