Upokarzające potraktowanie członków flotylli Sumud wywołało oburzenie na świecie. W mediach izraelskich tego nie widać. Są suche informacje.

— Ta sprawa nie została przemilczana zwłaszcza w kontekście międzynarodowych reakcji i na zachowania ministra bezpieczeństwa narodowego Ben-Gwira, reprezentującego rząd. W Izraelu reakcje zależą od tego, kogo zapytać. W oczach zwolenników prawej strony sceny politycznej zatrzymani uczestnicy flotylli to terroryści, którzy zasłużyli na to, jak zostali potraktowani. W oczach obywateli o poglądach lewicowych są to działacze ruchów pokojowych.

Zachowanie ministra Ben-Gwira zostało skrytykowane publicznie przez premiera Netanjahu oraz szefa izraelskiej dyplomacji. Czy było to szczere?

— Absolutnie nie. Krytyka została zaprezentowana wyłącznie w języku angielskim jako reakcja na oburzenie światowej opinii publicznej. Nikt w rządzie nie zareagował bezpośrednio po publikacji skandalicznych filmików, lecz dopiero gdy sprawa stała się głośna za granicą.

Jak to się stało, że Ben-Gwir oraz jego polityczny kontrahent minister finansów Becalel Smotricz, obaj nacjonaliści z prawicowej ekstremy, znaleźli się w rządzie Netanjahu?

— Netanjahu włączył ich w skład rządu i powierzył ważne resorty, gdyż tylko przy ich poparciu był w stanie utworzyć rząd. Jednak w czasie kampanii wyborczej nieraz zaprzeczał, że nie wyobraża sobie, aby w jego gabinecie znalazł się Ben-Gwir. Gdy nie udało mu się przekonać do koalicji ugrupowań centrowo-lewicowych, nie miał innej opcji, jak tylko zwrócić się do nacjonalistycznej prawicy. Tym bardziej, że groził mu proces korupcyjny i za wszelką cenę bronił się przed utratą władzy.

Czytaj więcej

Aktywiści płynący do Gazy oskarżają Izrael o przemoc seksualną i tortury

Ben-Gwir otrzymał jeden z najważniejszych resortów w rządzie.

— Netanjahu nie miał wyjścia. Ben-Gwir został szefem policji. Rezultat jest taki, że nastąpiła niemal całkowita degradacja tej formacji, która stała się bezskuteczna w walce z rosnącą przestępczością. Za to jest bardzo aktywna w ograniczaniu wolności wypowiedzi w postaci protestów czy antyrządowych manifestacji.

Jak wielkie są wpływy Ben-Gwira i Smotricza w gabinecie Netanjahu?

—   Są wielkie. Weźmy na przykład wojnę z Hamasem. Obaj ministrowie sprzeciwiali się jej szybkiemu zakończeniu w chwili, gdy możliwa była wymiana uprowadzonych przez Hamas zakładników. Takich sytuacji było kilka i za każdym razem grozili wyjściem z koalicji, czyli upadkiem rządu.

Jak można określić ideologiczną podstawę Ben-Gwira? Izraelska  socjolożka Eva Illouz twierdzi, że jest przedstawicielem „żydowskiego faszyzmu”. Ma chyba rację biorąc pod uwagę, że w salonie swego domu zawiesił portret Barucha Goldsteina, sprawcy masakry Palestyńczyków w Hebronie w 1994 r. gdzie zginęło 29 osób.

— Jest bez wątpienia rasistą i ultranacjonalistą oraz skazanym  wielokrotnie przestępcą za podżeganie do działań rasistowskich oraz wsparcie dla organizacji Kach, szerzących terror wśród ludności palestyńskiej oraz arabskiej w Izraelu.

Jest także osadnikiem z okolic Hebronu na okupowanym Zachodnim Brzegu i cieszy się poparciem tego środowiska.

— Ma znacznie szersze poparcie. Z sondaży wynika, że może liczyć na głosy 11 proc. żydowskiej społeczności Izraela. Ma zwolenników wśród obywateli, dla których Likud premiera Netanjahu nie jest dość radykalny. To ludzie, którzy pragną kontynuacji wojny zarówno z Palestyńczykami, jak i wrogami zewnętrznymi, jak Iran.

Z niedawnych  sondaży  wynika, że sympatie żydowskiego społeczeństwa przesuwają się na prawo. 75 proc. młodych żydowskich obywateli sympatyzuje z partiami prawicowymi. W starszym segmencie społeczeństwa  jest to niewiele mniej, bo 68 proc. Jakie są tego przyczyny?

Czytaj więcej

Szanse na pokój maleją. Ajatollah: Iran nie odda uranu. Jest reakcja Donalda Trumpa

— Izrael jest swego rodzaju fenomenem w świecie, gdzie nowe pokolenia są na ogół bardziej liberalne od swoich rodziców. W Izraelu jest na odwrót. Młode pokolenie jest nacjonalistyczne, religijne i ogólnie bardziej prawicowe.

Jakie są tego przyczyny?

— Izrael jest w stanie permanentnej wojny. Całe pokolenie wychowało się w takich warunkach w czasie niemal 20-letnich prawicowych rządów Netanjahu, który głosi bezustannie, że prawda jest po stronie Izraela, a państwa arabskie czy Iran są  gotowi do drugiego Holokaustu. To wpływa na poglądy tych ludzi. Nie bez znaczenia jest rosnąca społeczność żydowskich osadników na Zachodnim Brzegu. Jest ich obecnie sporo ponad 500 tys. osób. Są religijni ortodoksi, którzy zawsze stają po stronie Netanjahu. W takich warunkach siły prawicowe zyskują na popularności.

Czytaj więcej

Minister z Izraela nie wjedzie do Polski. MSWiA reaguje na wniosek Sikorskiego

W jakim stanie jest izraelska demokracja?

— Przez ostatnie cztery lata Netanjahu wypowiedział walkę instytucjom demokratycznym. Czynił starania o ograniczenie kompetencji Sądu Najwyższego, komisji wyborczej czy prokuratorii generalnej. Pod presją znalazły się także media. Na czele Szin Bet (kontrwywiad – red.) postawił generała o ekstremalnie  prawicowych poglądach. Usiłuje to zrobić także  z Mosadem. Proces walki z demokracją został na krótko zawieszony po ataku Hamasu na Izrael. Obecnie trwa nadal.

W najbliższych miesiącach odbędą się wybory parlamentarne. Jakie szanse na udział w przyszłej koalicji rządowej ma Ben-Gwir oraz Smotricz?

— Wszystko zależy od tego, czy Netanjahu uda się wygrać po raz kolejny. Nie można tego wykluczyć mimo że z ostatnich badań wynika, że obecnie może liczyć wraz z wiernymi koalicjantami na 53 mandaty w 120-osobowym Knesecie. Z kolei opozycja może uzyskać 67 mandatów. Netanjahu to jednak wyborczy cudotwórca, któremu już wiele razy wróżono porażkę, a jednak do niej nie doszło.  Jeżeli jednak zostanie premierem po raz siódmy, to tylko w koalicji z ugrupowaniem Ben-Gwira  Ocma Jehudit (Żydowska Siła), które ma szanse na 8-10 mandatów. Religijna Partia Syjonistyczna Smotricza może nie przekroczyć samodzielnie progu wyborczego. Może jednak pójść do wyborów w sojuszu z ugrupowaniem Ben-Gwira, jak to miało miejsce cztery lata temu, aby po wyborach znów się rozdzielić.