Reklama

Zwabili go na herbatę, a potem zabili

Już druga osoba usłyszała zarzut zabójstwa warszawskiego taksówkarza z Sawa Taxi. Dziś sąd zdecyduje o areszcie dla tego mężczyzny.

Publikacja: 06.11.2013 13:17

Zwabili go na herbatę, a potem zabili

Foto: materiały prasowe

Do zbrodni doszło pod koniec października na warszawskim Wilanowie. 50-letni taksówkarz dostał wezwanie od stałego klienta Mariusza O. – Wcześniej wielokrotnie razem jeździli – mówi Paweł Wierzchołowski, szef mokotowskiej prokuratury. Tym razem jak mówił klient kurs miał być dłuższy, więc zaprosił on kierowcę do mieszkania.

Tam jednak doszło do zbrodni. Taksówkarz został brutalnie pobity. – Miał obrażenia nie tylko głowy, ale też i krtani. Duszono go również – opowiada jeden z policjantów.

Po zbrodni zabójcy – później okazało się, że oprócz Mariusza O. brał w niej udział drugi mężczyzna 36-letni Tomasz R. próbowali schować ciało. Ostatecznie zostawili je w mieszkaniu.

Samochód taksówkarza  kilkuletniego mercedesa Mariusz O. sprzedał wkrótce po zbrodni we Wrocławiu. Pojechała tam z nim jego konkubina 32- letnia Joanna T.

Kiedy przez kilka godzin taksówkarz nie wracał do domu jego rodzina powiadomiła o zaginięciu. Kilkanaście godzin później policjanci odnaleźli jego skrępowane zwłoki w mieszkaniu na Wilanowie, skąd miał rozpocząć swój ostatni kurs.

Reklama
Reklama

Lokal był wynajmowany przez Mariusza O. Mężczyzna został zatrzymany w innym na Natolinie w ub. tygodniu. Usłyszał zarzuty zabójstwa oraz rozboju. Przyznał się do popełnienia czynuTrafił do aresztu. Kilka dni później zatrzymano konkubinę O. – Joannę T. Usłyszała ona zarzut paserstwa.

We wtorek policja zatrzymała wspólnika Mariusza O. Tomasza R. – To jego kolega – zdradza jeden z policjantów. R. też usłyszał zarzut zabójstwa. – Nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia, z których wynika, że brał udział w zbrodni – mówi prok. Wierzchołowski.

Dziś stołeczny sąd zdecyduje o areszcie dla Tomasza R.

Do tej pory nie udało się odzyskać skradzionego samochodu. Śledczy wiedzą, że sprzedano go za kilkanaście tysięcy złotych.

Nie znana jest do końca przyczyna śmierci taksówkarza. – Czekamy na ekspertyzę biegłych  w tej sprawie – mówi prok. Wierzchołowski.

Za zabójstwo mężczyznom może grozić nawet dożywocie. Kobiecie grozi do pięciu lat więzienia.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama