Willa przy ul. Sulkiewicza 6 w Warszawie znajduje się w głębi zamkniętego rządowego zespołu przy ul. Parkowej, niedaleko Łazienek i Belwederu. Należy do najlepiej strzeżonych obiektów w Polsce. Położony po sąsiedzku budynek zajmują funkcjonariusze SOP, a względy bezpieczeństwa spowodowane są tym, że przy ul. Sulkiewicza 6 kwaterowani są premierzy. Willa nazywana jest przez polityków i funkcjonariuszy SOP budynkiem nr 27, bo w przeszłości miała adres ul. Parkowa 27.

Rozkład pomieszczeń tego pilnie strzeżonego obiektu może zobaczyć każdy. Centrum Obsługi Administracji Rządowej, które w 2019 r. ogłosiło przetarg na przebudowę jednej z łazienek i remont drugiej, opublikowało pełne plany willi w internecie jako element dokumentacji przetargowej.

Szczegółowe plany

Znalazły się w potężnym pliku o rozmiarze 150 megabajtów. Spakowano w nim 18 planów, a konkretnie rzuty wszystkich kondygnacji naziemnych z ich architekturą, pionowe przekroje budynku z usytuowaniem drzwi, okien i schodów, a także plany centralnego ogrzewania, kanalizacji (także w piwnicy), instalacji wodno-kanalizacyjnych, elektrycznych, a nawet teletechnicznych, czyli m.in. gniazd telefonicznych i komputerowych.

Plany są bardzo drobiazgowe. Można poznać powierzchnię wszystkich pomieszczeń i ich przeznaczenie, czyli np. które jest sypialnią, a które gabinetem. Można dowiedzieć się nawet, czym wyłożono ich podłogi i w jaki sposób otwierają się drzwi i okna. Wiadomo na przykład, że dawna salka kinowa w nadbudówce z kabiną operatora obecnie służy „celom magazynowym do przechowywania srebrnych naczyń".

Oprócz tego urzędnicy zamieścili też plik z opisem konstrukcji budynku. Znajduje się w nim np. tabela z zestawieniem wartości dopuszczalnego obciążenia użytkowego dla stropów i opisy, w jaki sposób zostały one skonstruowane. Nie ma też wątpliwości co do przeznaczenia willi: „Budynek wykorzystywany był dotychczas jako rezydencja Premiera Rządu RP".

Wiedza dla służb

Jerzy Dziewulski, były antyterrorysta, poseł i szef ochrony prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, ujawnienie takich danych nazywa „skandalem" i „skrajną głupotą".

– Teren przy ul. Parkowej jest wyłączony z ruchu publicznego, więc nikt postronny tam nie wjedzie ani nie wejdzie. Dodatkowo o obiekcie przy ul. Sulkiewicza niemal się nie informuje i nie wpuszcza tam zwiedzających. Celowo utrudnia się rozpoznanie tego obiektu, a więc po co ujawniamy jego plany? To kompletny absurd – komentuje.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Zauważa, że nie wszyscy byli premierzy nocowali w kompleksie rządowym, zwłaszcza ci mający mieszkania w stolicy. W przeszłości media informowały o tym, że mieszkali tam m.in. Kazimierz Marcinkiewicz, Jarosław Kaczyński, Donald Tusk czy Beata Szydło. Czy mieszka w niej Mateusz Morawiecki? „Ze względów na bezpieczeństwo nie ujawniamy szczegółowych informacji na temat miejsca zamieszkania premiera" – wyjaśnia Centrum Informacyjne Rządu.

Z naszych informacji wynika jednak, że premier, który posiada własną nieruchomość w stolicy, nie mieszka w kompleksie rządowym, choć z niego korzysta.

Były szef Agencji Wywiadu Grzegorz Małecki uważa, że w kontekście ujawnienia planów nie ma to większego znaczenia. – Ta wiedza może być wykorzystana przez obce służby wbrew interesom naszego państwa i wcale nie musi to nastąpić dzisiaj, ale nawet za wiele lat w odniesieniu do zupełnie innego premiera – tłumaczy Małecki. – Powinniśmy myśleć o wiele kroków do przodu, bo technologia zakładania posłuchów może być wówczas zupełnie inna niż dziś – tłumaczy i dodaje, że z jednej strony ogranicza się dostęp opinii publicznej do wielu ważnych dla niej informacji, a z drugiej tak wrażliwą wiedzę zawiesza się na stronach internetowych. – To bezmyślność i niedopatrzenie Służby Ochrony Państwa – stwierdza.

Martwe przepisy

Nie jest to pierwszy raz, gdy któraś z instytucji publikuje podobne informacje. W 2015 roku pisaliśmy o przetargach w MSW, w ramach których również publikowano plany budynków, a na niektórych zaznaczano nawet rozkład kamer monitoringu. W 2016 roku do obowiązującego wówczas prawa zamówień publicznych dodano jednak przepisy przewidujące, że „zamawiający nie ma obowiązku udostępniania części specyfikacji istotnych warunków zamówienia na stronie internetowej, jeżeli nałożył na wykonawców wymogi mające na celu ochronę poufnego charakteru informacji".

Dlaczego nie skorzystali z nich rządowi urzędnicy? Centrum Informacyjne Rządu wyjaśnia „Rz", że nie można było użyć tych przepisów, bo dokumentacja zamówienia nie była klauzulowana, nie podlega ustawie o ochronie informacji niejawnych, więc „nie ma podstaw do nałożenia obowiązku poufnego charakteru informacji".

Problem w tym, że po wejściu w życie nowych przepisów dokumentację zaczęło ukrywać wiele instytucji publicznych, m.in. kancelarie Sejmu czy prezydenta. Ta druga prowadzi obecnie przetarg na remont wentylacji i klimatyzacji w Pałacu Prezydenckim. Dokumentacja jest udostępniana na wniosek zainteresowanych firm.

– Ujawnienie dokumentacji to jedno. Ale dlaczego wisi ona w internecie tak długo? – pyta Jerzy Dziewulski. Zauważa, że przetarg dotyczący willi premiera rozstrzygnięto w styczniu 2020 roku, a remont łazienek zakończył się w lipcu ubiegłego roku.