Reklama

Śledztwo w sprawie śmierci Leppera utknęło w miejscu

Badanie sprawy śmierci byłego wicepremiera i wicemarszałka Sejmu od miesięcy stoi w miejscu

Publikacja: 13.02.2012 02:09

Czy ktoś nakłaniał Andrzeja Leppera do samobójstwa? Prokuratura od pół roku nie jest w stanie tego u

Czy ktoś nakłaniał Andrzeja Leppera do samobójstwa? Prokuratura od pół roku nie jest w stanie tego ustalić. Na zdjęciu Lepper w Sejmie, którego był wicemarszał- kiem, w styczniu 2006 r.

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Pół roku po śmierci Andrzeja Leppera wciąż nie jest pewne, czy sam targnął się na życie, czy też ktoś go do tego nakłaniał. Śledztwo mające to wyjaśnić utknęło.

Powodem – jak twierdzi prokuratura – jest oczekiwanie na wyniki badań DNA zleconych jeszcze w ubiegłym roku Centralnemu Laboratorium Kryminalistycznemu.

Szefa Samoobrony znalazł martwego 5 sierpnia 2011 r. w warszawskiej siedzibie partii jego zięć. Badania genetyczne zabezpieczonych w gabinecie Leppera śladów są niezbędne, by ustalić, kto krytycznego dnia tam się pojawił. Czy oprócz np. współpracowników polityka mogły tam przebywać inne osoby.

– Brak wyników badania DNA wstrzymuje postęp w śledztwie i zlecenie kolejnych ekspertyz – przyznaje Monika Lewandowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Dlaczego w śledztwie dotyczącym śmierci tak ważnej osoby jak były wicepremier i wicemarszałek Sejmu dotąd nie ma wyników badań, które można zrobić w kilka, kilkanaście dni? – O powody opóźnień proszę pytać CLK – mówi rzeczniczka.

Reklama
Reklama

Jednak z ustaleń „Rz" wynika, że Centralne Laboratorium Kryminalistyczne dopiero niedawno, bo w styczniu, otrzymało zlecenie z prokuratury, by sporządzić kompleksową opinię, w tym w zakresie DNA.

– Z całą pewnością oczekiwanie na wyniki badań DNA przez pół roku jest stanowczo za długim terminem. Wydaje się, że nie jest to tak skomplikowane śledztwo, by musiało trwać aż tyle czasu – mówi „Rz" prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości.

Krzysztof Sikora, były poseł Samoobrony i asystent Leppera, a dziś też najbliższy znajomy jego rodziny, mówi „Rz": – Materiał do badań DNA pobrano ode mnie w okolicach września 2011 r. na komisariacie Warszawa-Śródmieście. Co dalej się z tym stało, nie wiem.

Sikora przypomina, że sekcję zwłok wykonano dopiero po trzech dniach. – Trudno takie działanie nazwać profesjonalnym – uważa.

Z kolei Mateusz Piskorski, były rzecznik Samoobrony, który był w gabinecie Leppera w dniu  jego śmierci, twierdzi, że od niego w ogóle nie pobrano materiału do badań DNA.

– Kilka dni po śmierci szefa pobieżnie mnie przesłuchano i do dziś nikt z prokuratury ani z policji się ze mną już nie kontaktował – zapewnia.

Reklama
Reklama

– Śledztwo w sprawie śmierci wicepremiera to sprawa wagi państwowej. Stanąłbym na głowie, by badania wykonać szybko, w dwa, trzy tygodnie – mówi „Rz" prof. Ryszard Pawłowski, ekspert w dziedzinie badań DNA z gdańskiego Zakładu Medycyny Sądowej. Ale nikt się o to do niego z prokuratury nie zwrócił.

Jak zaznacza prof. Pawłowski, wyizolowanie DNA z włosa czy krwi to kwestia dwóch, trzech dni.

– Sprawa może być bardziej skomplikowana, gdy np. na sznurze czy ciele Leppera pobrano próbki, które mają małą ilość kopii DNA, co stwarza problem interpretacyjny – dodaje.

Ciało Andrzeja Leppera znaleziono wiszące w łazience na sznurze przymocowanym do worka bokserskiego. Za przyczynę śmierci prokuratura uznała „ucisk pętli na szyję". Podczas sekcji nie stwierdzono obrażeń, które wskazywałyby na udział osób trzecich. Według wstępnej hipotezy przyczyną śmierci mogły być kłopoty finansowe.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama