Reklama

„Oburzeni” zaczynają się dzielić

Paweł Kukiz tworzy nową organizację. Niewykluczone, że jej członkowie wystartują w wyborach. On kandydować nie chce.

Publikacja: 05.06.2013 03:18

Paweł Kukiz

Paweł Kukiz

Foto: Fotorzepa, Tomasz Jodłowski

Drogi dwóch liderów Platformy Oburzonych Pawła Kukiza i Piotra Dudy zaczynają się rozchodzić. Kukiz zarzuca związkowcom, że nie chcą walczyć o zmianę ustroju. A związkowcy oczekują, że ruchy obywatelskie zgromadzone wokół Kukiza (m.in. Zmieleni.pl) rozpoczną walkę o prawa pracownicze. Oliwy do ognia dolał prezydent, który chce się spotykać tylko z Dudą, bez Kukiza.

W niedzielę na facebookowym profilu ruchu Zmieleni.pl ukazał się list, w którym Paweł Kukiz zarzuca NSZZ „Solidarność" wewnętrzne podzielenie. – O ile na południu Polski, w regionie śląsko-dąbrowskim i dolnośląskim, czuje się jeszcze ducha „Solidarności" z lat osiemdziesiątych, to już gdzie indziej często o wszystkim decydują związkowi baronowie, dla których liczy się zazwyczaj tylko interes popieranej partii albo wręcz ich własny – mówi „Rz" Paweł Kukiz. Pojawiają się także różnice w programie. Kukiz – i skupione wokół niego organizacje – uważa, że należy zmienić system polityczny. Jest nie tylko za jednomandatowymi okręgami wyborczymi, ale także domaga się wzmocnienia władzy prezydenta, sprawnego systemu sądowniczego i większego udziału obywateli w podejmowaniu kluczowych dla państwa decyzji.

„S" nie chce robić rewolucji ustroju. A takich zmian chcą skupieni wokół Pawła Kukiza

„S" nie chce jednak iść aż tak daleko. Dla związku najważniejsza jest zmiana przepisów o referendach. Domagają się, by było ono obligatoryjne, gdy pod wnioskiem o jego przeprowadzenie podpisze się kilkaset tysięcy obywateli. – We wszystkich działaniach zmierzających do zmiany przepisów o referendach Paweł Kukiz i skupione wokół niego organizacje mogą liczyć na nasze poparcie i pomoc – deklaruje Marek Lewandowski, rzecznik związku.

Różnice w poglądach to tylko jedna z przyczyn załamania w Platformie Oburzonych. Nieoficjalnie mówi się, że inną przyczyną jest to, że prezydent Bronisław Komorowski odmówił spotkania z Pawłem Kukizem, a chciał się tylko spotkać z samym Piotrem Dudą.

Reklama
Reklama

Może chodzić o fakt, że  prezydent nie uznaje za reprezentatywny żadnego z mniej lub bardziej formalnych ruchów obywatelskich wchodzących w skład platformy. W odpowiedzi przesłanej do redakcji przez Kancelarię Prezydenta czytamy, że prezydent chciał się spotkać z „Piotrem Dudą jako przewodniczącym NSZZ »Solidarność«". Na pytanie, dlaczego nie chciał się spotkać z Kukizem, kancelaria nie odpowiedziała.

– Nie chciałem się spotkać z prezydentem jako muzyk rockowy Paweł Kukiz, ale jako reprezentant pół miliona Polaków popierających mój ruch Zmieleni.pl i innych organizacji zrzeszonych w Platformie Oburzonych. To, że prezydent nie zechciał się ze mną spotkać, to dla mnie kolejny dowód na to, że jego oświadczenie o tym, że chce być prezydentem wszystkich Polaków, nie idzie w parze z jego czynami – mówi Kukiz i dodaje, że widocznie woli balony i orły z czekolady niż spotkanie z ludźmi, którym zależy na zmianach w Polsce.

Nieoficjalnie mówi się, że prezydent nie chciał się spotkać z Kukizem, bo wiedział, że ten chce złożyć w prezydenckim sejfie listę osób, które popierają zmianę ordynacji wyborczej. Przyjęcie tych dokumentów stawiałoby Bronisława Komorowskiego na pozycji osoby popierającej działania Platformy Oburzonych. Aby wzmocnić swoją pozycję, Kukiz buduje teraz z organizacji skupionych wokół niego Federację Obywatelskich Ruchów Polski, w skład której wejdą oprócz jego organizacji Zmieleni.pl także inne, które chcą zmian ustrojowych.  FORP nie będzie miało formalnych struktur ani władz. Ma je łączyć „duch solidarności". Niewykluczone, że jej członkowie wystartują w najbliższych wyborach parlamentarnych. Sam Kukiz kandydować nie chce.

Drogi dwóch liderów Platformy Oburzonych Pawła Kukiza i Piotra Dudy zaczynają się rozchodzić. Kukiz zarzuca związkowcom, że nie chcą walczyć o zmianę ustroju. A związkowcy oczekują, że ruchy obywatelskie zgromadzone wokół Kukiza (m.in. Zmieleni.pl) rozpoczną walkę o prawa pracownicze. Oliwy do ognia dolał prezydent, który chce się spotykać tylko z Dudą, bez Kukiza.

W niedzielę na facebookowym profilu ruchu Zmieleni.pl ukazał się list, w którym Paweł Kukiz zarzuca NSZZ „Solidarność" wewnętrzne podzielenie. – O ile na południu Polski, w regionie śląsko-dąbrowskim i dolnośląskim, czuje się jeszcze ducha „Solidarności" z lat osiemdziesiątych, to już gdzie indziej często o wszystkim decydują związkowi baronowie, dla których liczy się zazwyczaj tylko interes popieranej partii albo wręcz ich własny – mówi „Rz" Paweł Kukiz. Pojawiają się także różnice w programie. Kukiz – i skupione wokół niego organizacje – uważa, że należy zmienić system polityczny. Jest nie tylko za jednomandatowymi okręgami wyborczymi, ale także domaga się wzmocnienia władzy prezydenta, sprawnego systemu sądowniczego i większego udziału obywateli w podejmowaniu kluczowych dla państwa decyzji.

Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Kraj
Zniszczą rezerwat, bo tak chciał Piłsudski? Kontrowersje wokół budowy Narodowego Centrum Sportu
Kraj
Warszawa coraz wyżej w rankingu inteligentnych miast
Warszawa
Tarasy widokowe na Varso Tower. Highline Warsaw już za kilka dni. Znamy ceny biletów
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Warszawa
Trasa Łazienkowska zniknie pod parkiem? Rada Miasta uchwaliła plan
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama