Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA, miał otrzymywać od Przemysława Krala 15 tys. euro miesięcznie. Jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski i „Superwizjera” TVN24, w zamian przygotowywał m.in. raporty zawierające wrażliwe dane dziennikarza opisującego Zondacrypto, informował o kontaktach z osobami związanymi z instytucjami państwowymi i deklarował możliwość organizowania spotkań z politykami.
Politycy koalicji utrzymują, że komisja śledcza dotycząca Zondacrypto nie powstanie, ale chcą jej PiS i Mateusz Morawiecki. Według eksperta afera spełnia wszelkie warunki, żeby wpłynąć na kształt sceny politycznej.