Oprócz rosyjskiego obiektu, który spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia, bardzo blisko naszej granicy leciał drugi pocisk. Celem najpewniej było lotnisko we Lwowie. Dlaczego nie zadziałał nasz system Patriot?
- Należy skończyć z mitem, że obrona przeciwlotnicza zbuduje szczelną ścianę na wschodzie i obroni każdą wieś czy las. Tak nie działa żaden system na świecie. Politycy tworzą takie wrażenie, ale to jest technicznie niemożliwe do realizacji. Zawsze coś może wlecieć i spaść – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” politolog i analityk wojskowy Jarosław Wolski.