Sondaż przeprowadzono od 8 do 10 czerwca na grupie 1000 pełnoletnich Polaków.

Czytaj więcej

Żołnierze NATO uczą się, jak bronić przesmyku suwalskiego. Trwają ćwiczenia Dzielny Dzik 26

Ponad połowa Polaków jest za wspieraniem krajowych zakładów zbrojeniowych

51 proc. ankietowanych jest za wspieraniem krajowych zakładów zbrojeniowych. Osoby te są nawet w stanie zaakceptować dłuższy czas oczekiwania na dostawy. Ważne jest dla nich, aby fundusze z budżetu obronnego zostały w Polsce i wspierały rozwój rodzimej gospodarki i miejsc pracy. To znak dla władz, że istnieje duże społeczne poparcie dla inwestycji w polski przemysł zbrojeniowy, zauważa RMF FM.

Z kolei 17 proc. respondentów uważa, że sprzęt wojskowy powinien być kupowany przede wszystkim w krajach Unii Europejskiej, aby budować wspólną europejską obronność. Osoby z tej grupy wskazały, że ważne są dla nich nie tylko kwestie związane z technologią, lecz także ze współpracą międzynarodową oraz wzmacnianiem sojuszy w ramach wspólnoty europejskiej.

Czytaj więcej

„Wakacje z wojskiem 3”. Prawie 6 tys. zł za 27 dni szkolenia

Ponad 20 proc. Polaków nie ma zdania na temat tego, gdzie kupować sprzęt wojskowy 

10 proc. ankietowanych wskazało natomiast, że zakupy sprzętu wojskowego powinny być realizowane w Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej. Zdaniem tej grupy badanych ważna jest przede wszystkim szybkość dostaw oraz dostęp do najnowocześniejszych technologii wojskowych.

Na inne kraje jako potencjalnych dostawców sprzętu wojskowego wskazało jedynie 2 proc. respondentów. W sondażu uwagę zwraca natomiast duża grupa osób, które nie mają zdania na temat kierunku zakupów dla polskiej armii. To aż 21 proc. ankietowanych.

Czytaj więcej

Marek Kozubal: Mobilizacja w Polsce. Kto pójdzie na wojnę, a kto trafi do Obrony Cywilnej

Zwolennicy KO wolą kupować broń w UE, wyborcy PiS – w USA i Korei Południowej

Opinie na temat kierunku zakupów sprzętu wojskowego są zróżnicowane i zależą od płci, wieku i preferencji politycznych, zauważa RMF FM.

Przykładowo na kraje Unii Europejskiej jako preferowane kierunki zakupów najczęściej wskazywali trzydziestolatkowie oraz zwolennicy Koalicji Obywatelskiej oraz Rafała Trzaskowskiego. Z kolei na Stany Zjednoczone i Koreę Południową – sympatycy Prawa i Sprawiedliwości oraz Karola Nawrockiego.